W co tak naprawdę gra minister sprawiedliwości?
Fundacja Otwarty Dialog, która nawoływała do obalenia poprzedniego rządu, zorganizowała wysłuchanie kandydatów na Prokuratora Krajowego. Wzięli w nim udział prokuratorzy Dariusz Korneluk i Ewa Wrzosek, którzy robią karierę po zmianie władzy. Tymczasem Adam Bodnar wykorzystuje siłowe zmiany w Prokuraturze Krajowej do degradacji kolejnych niewygodnych osób i wpływania na działania śledczych.
W poniedziałek Ministerstwo Sprawiedliwości w konkursie wyłoniło kandydata na Prokuratora Krajowego. Został nim prokurator Dariusz Korneluk – wcześniej mianowany przez ministra Adama Bodnara na zastępcę Prokuratora Krajowego.
Konkursy mają stać się normą.
– Chciałbym zadeklarować, że wszystkie kolejne konkursy na różne stanowiska będą przeprowadzane w podobny sposób – powiedział Adam Bodnar, minister sprawiedliwości.
Problem jednak w tym, że takiej procedury nie ma opisanej w polskim prawie – przypomniał Michał Ostrowski, zastępca Prokuratora Generalnego.
– Nie ma czegoś takiego jak konkurs na stanowisko Prokuratora Krajowego. Ustawa tego nie przewiduje – mówił prok. Michał Ostrowski.
Wątpliwy konkurs w Ministerstwie Sprawiedliwości poprzedziło wysłuchanie obywatelskie zorganizowane przez Fundację Otwarty Dialog. Na jej czele stoi Bartosz Kramek, który w 2017 roku przygotował plan obalenia rządu Prawa i Sprawiedliwości.
Działalność Fundacji budzi wiele pytań – zaakcentował były wiceminister sprawiedliwości, Marcin Warchoł.
– Ta fundacja jest podejrzewana o to, że prała brudne pieniądze i poświadczała nieprawdę. Organizator tego konkursu sam ma problemy z prawem – stwierdził Marcin Warchoł.
Pomimo tak poważnych zastrzeżeń do Fundacji Otwarty Dialog na debacie stawili się: protegowany ministra Adama Bodnara – prokurator Dariusz Korneluk, który wygrał resortowy konkurs oraz prokurator Ewa Wrzosek, która kreowała się na pokrzywdzoną przez poprzedni rząd.
Wydarzenie było promowane oraz transmitowane w internecie przez tzw. Komitet Obrony Demokracji, skrajną organizację walczącą z rządem Zjednoczonej Prawicy.
Patrząc na te fakty, trudno mówić o niezależności i apolityczności – przekonywał Marcin Warchoł.
– Tego samego dnia, gdy Adam Bodnar przyszedł do ministerstwa, prokurator Korneluk został jego doradcą. Pani prokurator Wrzosek wielokrotnie wypowiadała się publicznie, prowadząc nachalną agresywną kampanię za Donaldem Tuskiem – podkreślił były wiceszef resortu sprawiedliwości.
Prokuratorzy muszą być apolityczni – spuentował Piotr Siekański, politolog.
– Jest to tak naprawdę uwikłanie prokuratury w sprawy polityczne. Szkodzi to całej Polsce – wskazał Piotr Siekański.
Politycy koalicji rządzącej unikali tematu. Sprawę skomentował minister nauki z Lewicy, Dariusz Wieczorek. Przyznał, że do takiego wysłuchania nie powinno dojść.
– To jest bardzo delikatna sprawa. Osoby publiczne muszą uważać na to, do kogo idą, kto ich zaprasza – mówił minister Dariusz Wieczorek.
Sprawa jest tłem szerokich działań polegających na siłowym przejmowaniu kolejnych instytucji.
Rząd Donalda Tuska prowadzi potrzebne zmiany kadrowe – przekonywał przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050, Mirosław Suchoń.
– Te zmiany mają doprowadzić do tego, że prokuratura będzie służyła państwu i obywatelom, a nie partii politycznej – podkreślił Mirosław Suchoń.
Media donoszą jednak o kolejnych przekładach wpływania nominatów Adama Bodnara na prokuratorskie śledztwa – zauważył radca prawny, Piotr Żyłko.
– Mamy do czynienia z klasycznym ręcznym sterowaniem, żeby wymienić – mówiąc kolokwialnie – niewygodnych i niezależnych prokuratorów na bardziej takich, którymi da się odgórnie sterować za pomocą poleceń służbowych – podsumował Piotr Żyłko.
Prokuratura wycofała m.in. wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu. Były marszałek Senatu z PO pojawiał się w głośnej sprawie dotyczącej korupcji w Specjalistycznym Szpitalu w Szczecinie. Decyzja nowych władz prokuratury uniemożliwi dojście do prawdy.
TV Trwam News



