fot. PAP/Andrzej Lange

J. Maciejewski: Program „19.30” to paździerzowa forma

Siłowe przejęcie, wprowadzenie swoich ludzi i planowana likwidacja – rząd Donalda Tuska chce doprowadzić do destrukcji telewizji publicznej. Wiadomości przekształcono w program „19.30”, a eksperci wytykają liczne błędy i manipulacje. Tak jakość materiałów przygotowanych przez  dziennikarzy działających na zlecenie ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Bartłomieja Sienkiewicza, skomentował publicysta tygodnia „Sieci”, Jakub Maciejewski.

Coraz więcej widzów programu „19.30” zwraca uwagę na jego mizerną jakość merytoryczną.

Program „19.30” jest niedopracowany. To dosyć paździerzowa forma. Program robiony jest w prywatnym studiu. Ekipa z Woronicza nie ma dostępu do bardzo drogich i profesjonalnych urządzeń w studio na Placu Powstańców, gdzie my jesteśmy, więc wynajmuje pomniejsze studio. Jeśli chodzi o merytoryczne błędy, to one są haniebne. Mówili tu o dyskanterii, że dyskanteria opublikowała doktrynę. (…) Pamiętajmy, że każdy materiał w tv jest sprawdzany na kilku etapach, tam się nikt nie połapał. Żartujemy sobie, że to esbecka mentalność, bo jak komuniści mieliby robić dobry materiał o Kościele katolickim, nie mając bladego pojęcia, czym on jest –  mówił Jakub Maciejewski publicysta tygodnika „Sieci”.

Likwidacja mediów publicznych to brutalny atak wbrew prawu, a zapewnienia i decyzje ministra Sienkiewicza są tylko listkiem figowym dla tego bandytyzmu – zauważył publicysta tygodnika „Sieci”.

TV Trwam News

drukuj