Autorstwa TUBS - Ten obraz wektorowy zawiera elementy, które zostały zaczerpnięte lub zaadaptowane z tego pliku:, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=14634349

Rumunia: alarm w części kraju z powodu gwałtownych zamieci; zamknięte drogi i porty, przerwy w dostawach prądu

Wywołany gwałtownymi zamieciami alarm pogodowy trwa w niedzielę w płd.-wsch. części Rumunii, m.in. w okręgach Konstanca, Tulcza, Gałacz i Braila. Setki kierowców utknęły na drogach z powodu śnieżycy. Zamknięte są drogi i porty czarnomorskie. Konstanca jest pozbawiona wody pitnej, a w 400 miejscowościach nie ma prądu z powodu uszkodzenia linii energetycznych.

Władze apelują do mieszkańców, by nie wyjeżdżali na drogi, bo z powodu ciężkich warunków interwencje są bardzo utrudnione. Zamknięte są odcinki dróg lokalnych i krajowych, a także porty na Morzu Czarnym.

„Prosimy osoby planujące podróże w ciągu najbliższych 24-48 godzin o ich odwołanie, jeśli znajdują się w miejscowościach objętymi sytuacją alarmową, zwłaszcza tam, gdzie drogi są zamknięte” – zaapelował minister spraw wewnętrznych, Catalin Predoiu, podczas specjalnej narady, zwołanej przez władze w związku ze złą pogodą.

Dzieci w regionach objętych sytuacją alarmową w poniedziałek nie pójdą do szkoły – ogłosiło ministerstwo edukacji.

Tzw. „czerwonym kodem” objęte są także regiony górzyste, m.in. Braszów, Valcea, Arges, Prahova, Sibiu. Prędkość wiatru ma tam dochodzić nawet do 160 km/h.

Krytyczna sytuacja pogodowa ma także miejsce w sąsiadującej z Rumunią Mołdawii. Tam władze poinformowały już o jednej ofierze śmiertelnej wypadku drogowego.

„W centralnej i południowej części kraju są duże opady śniegu. Sytuacja pogarsza się z każdą godziną. Pomimo starań służb drogowych ruch jest bardzo utrudniony. Prosimy, byście w miarę możliwości zrezygnowali z podróży” – zaapelował minister infrastruktury Mołdawii, Andrej Spinu.

W ponad 160 miejscowościach w niedzielę nie było prądu. Media informują również o opóźnieniach i odwołanych lotach na lotnisku w Kiszyniowie.

PAP

drukuj