fot. twitter.com/KONFEDERACJA_

Konfederacja traci poparcie

Konfederacja słabnie w notowaniach sondażowych. Powodem są m.in. kontrowersyjne wypowiedzi kandydatów do Parlamentu, popierające tzw. aborcję, sojusz z Rosją, prywatyzację lasów czy zjadanie psów. „To nie tworzy dobrego przekazu” – ocenił ekspert TV Trwam.

Po kilkumiesięcznej fali wznoszącej Konfederacja „łapie zadyszkę”. Z najnowszych sondaży wynika, że partia Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena może obecnie liczyć na ok. 10-procentowe poparcie. Kandydat Konfederacji do Sejmu, Jacek Wilk, tłumaczył spadek w notowaniach urlopami Polaków.

– Po letnim sezonie ogórkowym wróci to do normy, w sensie sondaże wrócą do poprzedniego poziomu – stwierdził.

Mimo sondażowych spadków Konfederacja pozostaje, po Prawie i Sprawiedliwości i Koalicji Obywatelskiej, trzecią siłą. Wiele wskazuje na to, że w nowej kadencji bez ugrupowania Krzysztofa Bosaka i Sławomira Menztena nie będzie możliwe utworzenie większości sejmowej. Od współpracy z Konfederacją odżegnuje się poseł Robert Kropiwnicki z PO.

– Konfederacja to jest przybudówka PiS-u i nie mamy co do tego żadnych złudzeń. To jest właściwie młodzieżówka PiS-u – uważa polityk.

Rządzący zdają sobie sprawę z obecnego sondażowego układu sił, ale poseł PiS Urszula Rusecka odsyła Konfederację do Platformy.

– Wierzę głęboko, że PiS będzie rządziło kolejną kadencję i uda nam się rządzić samodzielnie. Program Konfederacji nie odbiega od liberalnego programu Platformy Obywatelskiej – powiedziała poseł PiS.

Jacek Wilk zadeklarował, że Konfederacja nie będzie wchodzić w koalicję z żadnym ugrupowaniem.

– Jeślibyśmy już teraz się zachłysnęli materialnymi korzyściami osobistymi, to naprawdę byśmy byli partią jednego sezonu – podkreślił.

Konfederacja ujawniła większość swoich kandydatów do parlamentu, wśród których nie brakuje osób kontrowersyjnych. W Gnieźnie na listach Konfederacji do Sejmu znalazła się Natalia Jabłońska, która przedstawiała się jako zwolenniczka zabijania dzieci nienarodzonych. Została usunięta z list, ale z innego powodu. W taki sposób odniosła się do wpisu internetowego dotyczącego obowiązującego zakazu uboju psów i handlu ich mięsem:

„Mięso to mięso” – oceniła.

Z kolei Przemysław Wipler, od niedawna związany oficjalnie z Konfederacją, opowiada się za powrotem do kompromisu aborcyjnego.

– Gdyby ktoś mi pokazał ścieżkę, którą jest to możliwe, to byłbym tego zwolennikiem, bo uważam, że i tak w Polsce ochrona życia jest na poziomie ekstraordynaryjnym – powiedział.

Powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego oznacza de facto powrót do zabijania dzieci poczętych podejrzewanych o ciężką chorobę lub wadę genetyczną. Konfederacja niezmiennie stoi też przy stanowisku zniesienia świadczenia 500 plus.

– Zwiększanie socjalu do monstrualnych rozmiarów nie powinno mieć miejsca. To co wymyślili – zwiększenie 500 plus do 800 plus – to są kolejne miliardy, które nie mają uzasadnienia – mówił kandydat Konfederacji do Sejmu, Jacek Władysław Bartyzel.

Trzecia siła sondażowa postuluje likwidację 13. i 14. emerytury. W zamian zaoszczędzone środki chce przekazać na obniżenie opodatkowania pracy. Z kolei jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen, nie widzi nic złego w prywatyzacji Lasów Państwowych, czyli prawie 1/3 powierzchni Polski.

– Lasy powinny być prywatne, a nie państwowe – uważa polityk.

Pozostaje jeszcze kwestia niewygodnych, ale niewątpliwie liczących się dwóch osób w Konfederacji. Mowa o Grzegorzu Braunie, słynącym z antyukraińskich hasełem, oraz Januszu Korwin-Mikkem, który niejednokrotnie szokował opinię publiczną skrajnymi poglądami. To jedna z jego wypowiedzi dla rosyjskich mediów.

– Oczywiście dla mnie Rosja to aliant-sojusznik przeciwko Ukrainie – stwierdził.

– Przeciętny wyborca może się zachwycić jakąś formą filmiku czy treścią, ale generalnie to nie tworzy dobrego przekazu, jeśli chodzi o długie trwanie – ocenił dr Jakub Koper, politolog.

Kampania wyborcza wejdzie w kluczową fazę od początku września. Wtedy powinniśmy poznać ostateczne programy wyborcze i kandydatów do parlamentu.

TV Trwam News

drukuj