fot. freepik

[TYLKO U NAS] Prof. A. Jabłoński: Młodzi ludzie jeszcze bardziej niż dorośli mają poczucie zagubienia

Nowe tabu to „bożkowie” współczesnych programów politycznej poprawności, złote cielce doraźnej manipulacji, takie jak: zielona energia wytwarzana przez baterie, turbiny wiatrowe czy panele słoneczne, wpływ jedzenia mięsa na ocieplenie klimatu, szlachetni Ukraińcy broniący naszej cywilizacji przed zakusami hord azjatyckich, plucie na Kościół i religię w imię szacunku dla ofiar pedofili – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

W Polsce po zmianach politycznych w 2015 r. udało się budować państwo zapewniające swoim obywatelom duże poczucie bezpieczeństwa.

Wzrastający poziom życia i optymizmu społecznego gwałtownie załamał się po wprowadzeniu restrykcji w związku z ogłoszoną przez WHO pandemią COVID19. Dodatkowo wojna za naszą wschodnią granicą pogłębiła odczucie niepokoju o przyszłość. W tej sytuacji bardzo ważne stało się gwarantowanie ludziom dobrej jakości ukształtowanych instytucjonalnie gwarancji godziwego życia. Nastąpiło jednak coś, co do dzisiaj wywołuje dominujące odczucie, że w dużym stopniu zawiodły nas instytucje służby zdrowia, edukacji i religijne – zauważył prof. Arkadiusz Jabłoński.

Nie oznacza to, że przestały działać, ale w kontekście pandemicznym, a teraz wojennym doprowadziły nawet nieświadomie do różnych form przekraczania tabu – dodał socjolog.

Tabu towarzyszenia chorym i umierającym, gdy ludzie umierali samotnie w szpitalach, a rodziny nie mogły nawet zobaczyć zwłok przed pogrzebem. Tabu relacji przyjacielskich, rodzinnych czy religijnych, gdy dzieci i młodzież były izolowane nie tylko przed rówieśnikami, ale także przed dziadkami. Siedziały godzinami przed ekranami komputerów, przed którymi zasiadali nawet do Mszy św. czy Rezurekcji, a później mimo trwającej epidemii do domów, szkół, szpitali wpuszczano tysiące obcych. Zagrożenie pandemiczne z dna na dzień zniknęło – zaznaczył felietonista.

Procesowi przekraczania ukształtowanych kulturowo tabu towarzyszyć zaczęła tendencja do tworzenia fałszywych form tabu. Tradycyjne mają nas chronić przed niepotrzebnym podważaniem fundamentów, które określają nasze wzajemne relacje i stosunek do świata – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Nowe tabu to „bożkowie” współczesnych programów politycznej poprawności, złote cielce doraźnej manipulacji takie jak: zielona energia wytwarzana przez baterie, turbiny wiatrowe czy panele słoneczne. Wpływ jedzenia mięsa na ocieplenie klimatu, szlachetni Ukraińcy broniący naszej cywilizacji przed zakusami hord azjatyckich, plucie na Kościół i religię w imię szacunku dla ofiar pedofilii. Kreowanie nowych form tabu –  w kontekście wskazanych wyżej słabości funkcjonowania instytucji podważających tradycyjne tabu – wzmocnione zostało atakami na tych, którzy na różne sposoby je krytykowali i się im przeciwstawiali. Jako niebezpiecznych demagogów traktowano krytyków: form walki z COVID-19, przymusowego szczepienia antycovidowego, pomysłów wprowadzania tzw. Zielonego Ładu, ataków na Kościół i religię, zaangażowania Polski w wojnę na Ukrainie. Ośmiesza się ich i piętnuje – zwrócił uwagę socjolog.

Prof. Arkadiusz Jabłoński wskazał na proces, który dezorganizuje życie społeczne, pozbawiając nas osiągniętego poczucia bezpieczeństwa.

Poczucia stabilności i spójności, indywidualnej tożsamości w oparciu o przekonania, wartości i sposoby myślenia, które są fundamentalne i niezmienne. Ludzie tracą formy stabilności w swoim życiu, budowane na określonych wartościach i tradycjach, które stanowią fundament danego społeczeństwa. Poczucie tego zagrożenia powoduje odczucie lęku, dezorientację, niepewność, poczucie utraty sensu, stabilności, a nawet pewności siebie. Ujawnia się to w zachowaniu młodzieży. Młodzi ludzie jeszcze bardziej niż dorośli mają poczucie zagubienia i poddają się wymienionym powyżej stanom emocjonalno-umysłowym. Dlatego starają się za wszelką cenę podkreślić swoje istnienie, nadać sens własnemu byciu –   podkreślił.

Żyjąc w otoczeniu powszechnego podważania tabu, narzucania im nowych form tabu – przeczących często zdrowemu rozsądkowi – pośród szyderstwa z obrońców krytycznego myślenia, popadają coraz bardziej w nihilizm.

Nihilizm ten pogłębiany jest przez logikę funkcjonowania w przestrzeni wirtualnej. Na wyciągnięcie ręki mają internet, media społecznościowe i łatwe docieranie nawet do tysięcy odbiorców, ale to targowisko próżności czyni widocznym tylko tego, kto jeszcze bardziej przekroczy granicę tabu. Dlatego zwykłe bluzgi, wulgaryzmy, chuligańskie zaczepki już nie wystarczają. Konieczne jest niszczenie, bicie, a nawet zabijanie. Nie zatrzymamy tego procesu, gdy kolejny sędzia uwolni winnych wtargnięcia na Mszę św., myląc prawo do manifestowania z obrażaniem uczuć religijnych  i nie odróżniając stadionu od Kościoła. Nie zatrzymamy tego procesu, gdy żądni zysku i popularności dziennikarze, politycy uderzać będą w postacie świętych, takich jak Jan Paweł II – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński.

radiomaryja.pl

drukuj