PAP/EPA

Papież: Z Jezusem naprawdę uczymy się rozpoznawać w Jego obliczu jaśniejące piękno miłości, która daje siebie nawet wówczas, gdy nosi ślady krzyża

Ojciec Święty pytał dziś wiernych, czy rozpoznają Jezusa w twarzach bliskich i przyjaciół. Podczas rozważań przed modlitwą Anioł Pański Papież zachęcał do odkrywania piękna Bożej miłości na co dzień.

W trakcie spotkania z wiernymi Ojciec Święty przywołał Ewangelię o Przemienieniu Pańskim. Papież tłumaczył, że Jezus wziął ze sobą na górę Piotra, Jakuba i Jana, którzy do tej pory nie zdawali sobie sprawy, że na co dzień mogą patrzeć na oblicze Miłości Boga. Dopiero wtedy dotarło to do nich.

– Bóg jest Miłością, a więc uczniowie na własne oczy widzieli piękno i blask Bożej Miłości ucieleśnionej w Chrystusie. Przedsmak raju. Cóż za niespodzianka dla uczniów! – mówił papież Franciszek.

Biskup Rzymu wyjaśnił, że spotkanie z Jezusem, który się przemienił, miało przygotować uczniów na spotkanie z Jezusem Ukrzyżowanym. Miało dać im siłę, by towarzyszyli Panu w drodze do Jerozolimy.

– Bracia i siostry! Ta Ewangelia wytycza drogę także nam: uczy nas, jak ważne jest przebywanie z Jezusem również wtedy, gdy niełatwo jest zrozumieć to wszystko, co On mówi i dla nas czyni. To właśnie przebywając z Nim naprawdę uczymy się rozpoznawać w Jego obliczu jaśniejące piękno miłości, która daje siebie nawet wówczas, gdy nosi ślady krzyża – powiedział Ojciec Święty.

Papież Franciszek zachęcał wiernych, by nauczyli się rozpoznawać miłość. W krzyżu, ale też w twarzach osób, jakie spotykamy codziennie. W uśmiechach, zmarszczkach, łzach członków naszych rodzin, przyjaciół, kolegów. Ojciec Święty zadał wiernym pytanie, czy umieją rozpoznawać światło Bożej miłości w swoim życiu. Zauważył, że już twarze tych, którzy nas kochają, pokazują nam Pana.

TV Trwam News

drukuj