Spór o udział rosyjskich i białoruskich sportowców w igrzyskach olimpijskich
Istnieje możliwość udziału sportowców z Rosji i Białorusi w igrzyskach olimpijskich. Polska i kraje bałtyckie wspólnie potępiły działania Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego zmierzające do możliwości udziału zawodników z państw – agresorów.
https://twitter.com/AndriyChesnokov/status/1621200377612832769
„W czasie gdy wolne, demokratyczne kraje jednoczą swoje siły, aby zwiększyć wsparcie dla Ukrainy w walce ze zbrojną agresją Rosji wspieranej przez swojego sojusznika – Białoruś, Międzynarodowy Komitet Olimpijski zaczyna poszukiwać szczególnych form udziału zawodników z Rosji i Białorusi w międzynarodowych zawodach sportowych” – to fragment wspólnego komunikatu Polski, Estonii, Litwy i Łotwy, które potępiły możliwość udziału w zawodach sportowców z państw – agresorów.
– Głównym przesłaniem jest to, że wprost nie zgadzamy się, aby sportowcy z Rosji i Białorusi wzięli udział w igrzyskach olimpijskich – powiedziała Piret Hartman, estońska minister kultury.
Łotewski Komitet Olimpijski już mówi o bojkocie.
– Bojkot igrzysk w Paryżu może nastąpić, jeśli sportowcy z Rosji i Białorusi zostaną dopuszczeni do udziału w igrzyskach olimpijskich – zaznaczyła Anda Taksa, łotewska minister edukacji.
Możliwość udziału sportowców z państw – agresorów widzi litewska minister edukacji, jednak by do tego doszło, sportowcy muszą otwarcie sprzeciwić się wojnie.
– Mogą złożyć oświadczenie, że nie popierają wojny, że są przeciwko wojnie, że są przeciwko agresji. Mogą złożyć publiczne oświadczenie, jeśli nie popierają wojny – podkreśliła Jurgita Siugzdiniene, litewska minister edukacji, nauki i sportu.
Naszym celem jest to, aby na igrzyskach nie było Rosjan i Białorusinów. Tworzymy szeroką koalicje 30, a może nawet 40 państw, które jednym głosem potępią takie działania. Myślę, że bezpośrednio przed igrzyskami olimpijskimi nie będziemy musieli podejmować trudnych decyzji ze względów sportowych – wskazał minister sportu, Kamil Bortniczuk.
– Naszym celem jest to, aby na igrzyskach nie było Rosjan i Białorusinów, a nie np. Ukraińców, Łotyszy i Polaków, a gdybyśmy mieli bojkotować, to byłoby tak, że zbojkotowalibyśmy igrzyska tak szeroką koalicją, na czele z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, aby bez tych krajów, które bojkotują, igrzyska po prostu nie miałby żadnego sensu – dodał.
Swoje poparcie dla zawieszenia rosyjskich i białoruskich sportowców wyraził również Biały Dom.
TV Trwam News



