Zaostrza się spór wewnętrzny o sądownictwo
Nie widać końca sporu o sądownictwo. Minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, zaapelował, by prezydent Andrzej Duda zajął stanowisko w tej sprawie. Ten jednak na razie tego unika, a swoje zarzuty skierował także w stronę polityków Solidarnej Polski.
Minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, wystosował list otwarty do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym przedstawił swoje argumenty przeciwko nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym [czytaj więcej].
Prokurator Generalny zaapelował o szeroką debatę nad środkami z KPO i kosztami, jakie będą towarzyszyły wypłacie pieniędzy. Odpowiedź, jaka wyszła od głowy państwa, była jednak zarzutem skierowanym w stronę Solidarnej Polski [zobacz więcej].
– Dzisiaj jeszcze pan prezydent mówi, że to przez nas – mówił minister Zbigniew Ziobro.
Prezydent przypomniał o swojej propozycji, jaką złożył po wybuchu wojny na Ukrainie. Stwierdził, iż otrzymał deklarację z Brukseli, że przedstawiona przez niego nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym pozwoli wypłacić Polsce pieniądze. Obecnie prezydent powiązał tamte zapewnienia z silnym niepokojem, jaki wstrząsnął Komisją Europejską, gdy Rosja uderzyła na Ukrainę.
– Oni byli rzeczywiście gotowi to zaakceptować. To były absolutnie jednoznaczne sygnały z Brukseli – zaakcentował prezydent Andrzej Duda na antenie TVP Info.
Według prezydenta procedowanie nowych regulacji trwało zbyt długo, co wiązało się z poprawkami, jakie złożyła Solidarna Polska. W tym czasie niepokój związany z wojną zdążył osłabnąć, a w Brukseli rozpoczęło się poszukiwanie wymówki.
– Niepokój w Brukseli się znacząco zmniejszył, a poprawki były świetnym pretekstem, żeby powiedzieć: „No nie, są zmiany w tej ustawie. To już nie jest to samo” – stwierdził prezydent Andrzej Duda.
Podobne zarzuty przed kilkoma miesiącami z ust prezydenta nie padały. Dominowało raczej przekonanie, że to Bruksela oszukała głowę państwa. Z podobnego założenia wychodziła Solidarna Polska, gdy kierowała do prezydenta list otwarty.
Minister Zbigniew Ziobro przypomniał, że od początku przedmiotem sporu z Komisją Europejską nie są jego projekty, ale projekty, jakie powstały w Pałacu Prezydenckim.
– Prawdą jest, że polityka ustępstw, począwszy od weta pana prezydenta w 2017 roku, który zatrzymał reformę sądownictwa, doprowadziła do tego punktu, w którym dzisiaj wszyscy się znajdujemy – mówił minister Zbigniew Ziobro.
Według Solidarnej Polski Bruksela odczytała ustępstwa jako słabość. Podobnego scenariusza politycy tej formacji spodziewają się teraz, gdy podtrzymują swoje stanowisko zawarte w liście skierowanym do głowy państwa.
TV Trwam News



