fot. Tomasz Strąg

Ewangelia na niedzielę: o co chciałbyś zapytać Boga?

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”. Jezus im odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: „Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”.

Mt 11,2-11

* * *

Jan został uwięziony przez Heroda Antypasa za krytykę jego małżeństwa z własną bratową – żoną brata Filipa Herodiadą. Jego działalność, a potem pobyt w więzieniu trwały około dwóch lat. W więzieniu miał jakiś kontakt ze swoimi uczniami, bo właśnie wtedy wysłał ich z zapytaniem do Jezusa. Wyjaśnienie odpowiedzi Chrystusa stanowi główną część komentarza ks. Piotra Szyrszenia SDS na III niedzielę Adwentu, która przypada 11 grudnia.

Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść…?

Każdy Żyd wiedział wtedy i wie teraz, że „Ten, który ma przyjść” to imię Mesjasza. Jezus nie odpowiada wprost, lecz wylicza znaki-cuda, które dokonują się przez Niego. Być może uczniowie woleliby usłyszeć odpowiedź jednoznaczną: „tak” lub „nie”. My też wolimy odpowiedzi wprost. Bóg jednak często stawia nam zadanie, byśmy sami doszli do tego, co należałoby wybrać. Jako pomoc wskazuje znajomość Pisma Świętego i obserwację rzeczywistości.

Czy staram się rozpoznać Jezusa w codziennych znakach?

Zwróćcie uwagę na to, „co słyszycie i na co patrzycie”

Pytanie Jana Chrzciciela to sygnał, że on nie „zaszufladkował” Mesjasza. Uświadamia sobie i nam, że Bóg może być zupełnie inny, niż nasze wyobrażenia o Nim. Jezus chce, byśmy nosili w sercu Jego prawdziwy obraz – Boga Miłosiernego. Możemy Mu stawiać najtrudniejsze pytania, On się nie obrazi.

Jakie pytania chciałbym zadać Bogu?

Coście wyszli oglądać na pustyni?

Po odejściu uczniów Jana, Jezus kontynuuje odpowiedź na pytanie, które oni zadali. Dopytuje tłumy, czy ich serca były szczere, gdy przychodzili do Jana po chrzest. Wypowiada gorzkie słowa, które odnoszono do widowisk teatralnych. Poszliście patrzeć na Jana, jak się patrzy na ciekawą imprezę? Czy przyszliście zobaczyć proroka? Potwierdza posłannictwo Jana i chwali jego postawę.

Powierzę Jezusowi moją misję – Jezu, ufam Tobie.

Centrum Formacji Duchowej, Salwatorianie – Kraków

drukuj