pixabay.com

Polacy zapominają o płaceniu za przejazd autostradą

Wśród kierowców sypią się mandaty. Wszystko z powodu niepłacenia za przejazd autostradą. Otwarte szlabany na państwowych odcinkach autostrad nie oznaczają, że przejazd jest darmowy.

Na początku grudnia zeszłego roku zrezygnowano z manualnego systemu poboru opłat na autostradach A2 i A4. Od tego momentu szlabany na państwowych odcinkach są podniesione.

Sam fakt, że nie ma kontroli i poboru opłat na konkretnych odcinkach, nie oznacza, że możemy korzystać z autostrad, nie kupując biletu – mówiła Małgorzata Spychała z Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu.

Bilet trzeba kupić wcześniej. Można to zrobić na dwa sposoby.

Możemy zakupić bilet na stacjach benzynowych Orlenu i oczywiście wyznaczonych stacjach Lotosu – wyjaśniła Małgorzata Spychała

Można też kupić bilet za pomocą rządowej aplikacji e-TOLL. Zmiany dotyczą państwowych odcinków autostrad: A2 Konin-Stryków i A4 Wrocław-Sośnica.

Gdy kierowca przejeżdża przez płatny odcinek autostrady i nie ma uiszczonej opłaty, grozi mu mandat karny w wysokości 500 złotych – ostrzegł Paweł Drzewiecki z Wielkopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Poznaniu.

W ostatnim czasie posypały się mandaty dla kierowców, którzy korzystali z autostrad bez biletu. W całym kraju przeprowadzono ponad 150 tysięcy kontroli.  10 proc. z nich wykazało nieprawidłowości.

TV Trwam News

 

drukuj