PAP/EPA

Nowe cele rosyjskiej agresji na Ukrainie

Rosja atakuje nowe cele na Ukrainie. Tym razem rakiety agresora uderzyły we Lwów. Z kolei pod gruzami zbombardowanego przez Rosję teatru w Mariupolu wciąż na pomoc może czekać nawet 1300 osób.

O godz. 06.08 we Lwowie zawyły syreny alarmowe. W mieście słychać było wybuchy. Rosjanie uderzyli w to miejsce pierwszy raz od początku wojny – poinformował gubernator lwowski, Maksym Kozicki.

– Udało się przechwycić część pocisków wystrzelonych z obszaru Morza Czarnego. Cztery pociski trafiły w zakład naprawy samolotów – powiedział Maksym Kozicki.

Według mediów najcięższe walki wciąż toczą się w Donbasie, a także w obwodach: kijowskim, sumskim i czernihowskim. Symbolem rosyjskiej agresji pozostaje Mariupol. Miasto jest bezlitośnie bombardowane. W gruzach teatru, który agresor zrównał z ziemią, wciąż mogą być ludzie – przekazała Rzecznik Praw Obywatelskich Ukrainy, Ludmyła Denysowa.

– Udało się wyprowadzić 130 osób, ale – według naszych informacji – w schronie, podziemiach jest jeszcze ponad 1300 osób. Modlimy się, by przeżyli, ale na razie nie mamy od nich żadnej informacji – wskazała Ludmyła Denysowa.

Z oblężonego miasta udało się wydostać do tej pory 35 tys. osób. Katastrofa humanitarna, jaka dotknęła Mariupol, to wyłącznie efekt bestialskiej postawy agresora. Ukraina chce rozliczenia zbrodni. Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Dmytro Kułeba, zapowiedział, że jego kraj będzie żądał reparacji. Jednocześnie przypomniał, że agresję popiera większość Rosjan.

„Rzeczywistość jest taka, że ktoś zrzuca bomby na ukraińskie miasta, strzela do ewakuowanych ludzi (…), a w sondażach popiera Putina. Podobnie jak w latach 30. oni ponoszą odpowiedzialność, nawet jeśli są zatruci propagandą” – podkreślił Dmytro Kułeba.

O rozliczeniu rosyjskiej zbrodni głośno mówią Amerykanie. Prezydent USA, Joe Biden, nazwał Władimira Putina zbrodniarzem. Słowa amerykańskiego przywódcy powtarzał sekretarz stanu, Antony Blinken, który jednocześnie wyraził obawy o postawę Chin.

– Odmawiając potępienia agresji, jednocześnie próbują przedstawiać samego siebie jako neutralnego arbitra. Obawiamy się, że rozważają bezpośrednią pomoc Rosji w postaci sprzętu wojskowego – oznajmił Antony Blinken.

Dziś odbyła się rozmowa prezydenta USA, Joe Bidena, z przywódcą Chin, Xi Jinpingiem. Media donoszą, że Władimira Putina w latach 2015-2020 wspierało co najmniej 10 państw unijnych. Mimo embarga, jakie zostało nałożone na Rosję po aneksji Krymu w 2014 roku, do Moskwy miał trafić sprzęt wojskowy warty 346 mln euro. Blisko 80 proc. środków miało trafić do Paryża i Berlina. Na liście są też Włochy, Austria, Bułgaria, Czechy, Słowacja, Finlandia, Hiszpania i Chorwacja. W rękach wielu z tych państw leży przyszłość Ukrainy.

O przyszłości w Unii prezydent Wołodymyr Zełenski rozmawiał dziś z przewodniczącą Komisji Europejskiej, Ursulą von der Leyen.

„Opinia KE dotycząca wniosku Ukrainy o członkostwo w UE zostanie przygotowana w ciągu kilku miesięcy” – poinformował Wołodymyr Zełenski.

Polska opowiada się za szybką ścieżką dołączenia Ukrainy do Unii Europejskiej.

TV Trwam News

drukuj