[TYLKO U NAS] Ks. L. Kryża TChr: Z niepokojem obserwuję to, co w tej chwili dzieje się w Kazachstanie. Dziwi mnie również fakt, że w ogóle doszło do takiej sytuacji
Boję się, żeby obecne protesty nie przerodziły się w coś bardziej krwawego. Mam nadzieję, że wspólnoty Kościoła rzymskokatolickiego nadal będą mogły tam spokojnie funkcjonować – podkreślił ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
Od kilku dni w Kazachstanie trwają protesty wywołane znacznym wzrostem cen energii i paliw. Manifestanci zajęli jedną z rezydencji prezydenta, a na zachodzie kraju zatrzymali wojskową ciężarówkę, po czym rozbroili żołnierzy. Media w Kazachstanie podają, że żołnierze tłumią protesty. Z relacji świadków wynika, że są ranni i zabici. Sytuacja rodzi niepokój wśród Polaków, gdyż na miejscu przebywa wielu polskich misjonarzy.
– Z niepokojem obserwuję to, co w tej chwili dzieje się w Kazachstanie. Dziwi mnie również fakt, że w ogóle doszło do takiej sytuacji. Mam nadzieję, że sytuacja niebawem się uspokoi, tym bardziej że posługuje tam ponad stu polskich misjonarzy – powiedział ks. Leszek Kryża TChr.
Dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski ocenił, że podwyżki cen były jedynie pretekstem do rozpoczęcia manifestacji.
– Boję się, żeby obecne protesty nie przerodziły się w coś bardziej krwawego. Mam nadzieję, że wspólnoty Kościoła rzymskokatolickiego nadal będą mogły tam spokojnie funkcjonować – wskazał gość programu.
W Kazachstanie od wielu lat na misjach przebywa wielu Polaków, m.in. siostry zakonne, które prowadzą świetlice dla tamtejszych dzieci. W tym roku również kolędnicy misyjni zbierają środki finansowe właśnie dla potrzebujących w Kazachstanie, Kirgistanie i Uzbekistanie.
– Kazachstan pod każdym względem jest krajem kontrastów, m.in. przyrodniczych i klimatycznych. Można dostrzec także ogromną różnicę w życiu ludzi mieszkających w miastach i tymi zamieszkującymi wsie. To, co robią tam polscy misjonarze, jest ogromnym wkładem w życie tego społeczeństwa. Warto zaznaczyć, że Polacy posługują w Kazachstanie ponad wszelkimi podziałami (…). Bardzo cieszę się z tego, że w tym roku kolędnicy misyjni zbierają ofiary na pomoc dzieci właśnie w Kazachstanie, Kirgistanie i Uzbekistanie, ponieważ są to kraje, które rzeczywiście potrzebują wsparcia – podkreślił kapłan.
Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski od lat wspiera najbardziej potrzebujących, którzy często nie mają podstawowych środków do życia.
– W ubiegłym roku powołaliśmy do życia czwarty punkt pomocy charytatywnej, który nazwaliśmy „Dobre Serce”. Jest to miejsce, w którym gromadzimy wózki, kule oraz różne przyrządy medyczne i rehabilitacyjne. Ponadto udało nam się zorganizować wiele wakacji dla dzieci. Była to dla mnie wielka radość (…). Pomimo ograniczeń pandemicznych wysłaliśmy grupę wolontariuszy na południe Kazachstanu, by pomagali w funkcjonowaniu domu dziecka – mówił ks. Leszek Kryża TChr.
radiomaryja.pl




