[TYLKO U NAS] P. Sałek: Należy nałożyć na Białoruś sankcje organizacyjne, gospodarcze i formalne

W ostatnim czasie prezydent Andrzej Duda odbył szereg rozmów telefonicznych, m.in. ze wszystkimi krajami bałtyckimi czy sekretarzem generalnym NATO. Jest zapowiedź dodatkowych kryteriów co do następnych sankcji na Białoruś. Potrzeba sankcji organizacyjnych, gospodarczych i formalnych – powiedział Paweł Sałek, przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezydent Andrzej Duda bacznie przygląda się sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Podejmuje także działania mające na celu uzyskanie wsparcia od sojuszników.

– Podejmowane są różnego rodzaju czynności w koordynacji ze stroną rządową ze względu na to, że sytuacja jest bardzo złożona i trudna. (…) W ostatnim czasie prezydent odbył szereg rozmów telefonicznych, m.in. ze wszystkimi krajami bałtyckimi czy sekretarzem generalnym NATO. Jest zapowiedź dodatkowych kryteriów co do następnych sankcji na Białoruś. Potrzeba sankcji organizacyjnych, gospodarczych i formalnych – zaznaczył Paweł Sałek.

Szczyt klimatyczny COP26 w Glasgow zakończył się porozumieniem, którego celem jest powstrzymanie zmian klimatu. Napisano w nim m.in. o redukcji emisji z węgla. Jak wyjaśnił gość Radia Maryja, „konwencje klimatyczne wpływają na to, w jaki sposób kształtuje się życie gospodarcze na całym świecie”.

– Najgłośniejsza deklaracja dotyczy odejścia od paliw kopalnych. Pierwotnie prezydencja brytyjska, czyli strona prowadząca negocjacje, szła w takim kierunku, aby zawarto ostre przepisy dot. redukcji odchodzenia od węgla. Natomiast Chiny oraz Indie w ostatniej chwili zdecydowały o tym, żeby zapisy zostały złagodzone. Wspomniane kraje to gospodarki intensywnie wschodzące i potrzebują bardzo dużej ilości energii, dlatego też zdecydowano się na wprowadzenie blokady, a na poziomie ONZ wszystko musi być przedyskutowane na drodze konsensusu i trzeba znaleźć złoty środek, aby wszystkie strony były zadowolone – zwrócił uwagę przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych.

– Polska podtrzymała to, co zadeklarowała w ramach Unii Europejskiej. Nasze odejście od węgla nastąpi do roku 2050. Jest to element wynegocjowany ze stroną społeczną – dodał.

Projekty wychwytywania i składowania dwutlenku węgla pod ziemią w Polsce budziły wiele emocji i nigdy nie wyszły poza fazę badawczą. Po latach firmy wracają do pomysłów, gdyż zmieniły się warunki rynkowe. Inwestycje w podziemne magazyny CO2 miałyby pomóc w ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych, a także umożliwiłyby Polsce dalsze spalanie węgla, pomimo zaostrzającej się unijnej polityki klimatycznej.

– Już w 2009 r. na poziomie UE przyjęto dyrektywę o składowaniu i magazynowaniu dwutlenku węgla w zasobach biologicznych. Dzisiaj są to pomysły na deskach kreślarskich i budzą kontrowersje, jeśli chodzi o miejsce składowania. Do tego dochodzi czynnik ekonomiczny i energetyczny, dlatego że trzeba zrobić dobry bilans tego, ile energii trzeba włożyć w sprężenie dwutlenku węgla, a następnie zatłoczenie go do górotworu. Takie prace trwają ze względu na szybujące ceny CO2 na giełdzie. (…) Poza fazą badawczą nie ma w tym momencie technologii, które mogłyby być używane systemowo – powiedział Paweł Sałek.

Cała rozmowa z Pawłem Sałkiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj