Cenzura w Warszawie
Wojewoda mazowiecki najprawdopodobniej uchyli uchwałę stołecznych radnych, która wprowadza zakaz poruszania się furgonetek pro-life po stolicy.
Furgonetki oklejone zdjęciami zamordowanych w wyniku tzw. aborcji nienarodzonych dzieci czy promujące kampanię „Stop pedofilii” od kilku lat objeżdżają ulice polskich miast. Celem akcji jest uwrażliwienie Polaków na krzywdę wyrządzaną tym najmniejszym, bezbronnym – mówił kierowca furgonetki Fundacji Pro – Prawo do Życia, Jan Bienias.
– Podnosimy problem mafii aborcyjnej, która przy użyciu pigułek aborcyjnych, handlując nimi, sprowadza na najmniejszych Polaków śmierć w skali, delikatnie szacując, 30 tys. rocznie – powiedział Jan Bienias.
Samochody propagujące treści pro-life nie spodobały się środowiskom skrajnie lewicowym oraz radnym Koalicji Obywatelskiej. Radni przyjęli w czwartek uchwałę, która ma zakazać tym pojazdom poruszania się po stolicy. Jeden z paragrafów uchwały mówi: „&2 Zakazuje się poruszania na obszarze Miasta Stołecznego Warszawy pojazdami oklejonymi zdjęciami, plakatami, banerami lub transparentami zawierającymi treści drastyczne, w szczególności przedstawiające zwłoki lub szczątki ludzkie oraz części płodu ludzkiego”.
https://twitter.com/MarekSzolc/status/1413101512969052165
„To, czego nie chce robić policja, postara się zrobić miasto” – napisał na Twitterze stołeczny radny KO Marek Szolc.
Uchwała ta jest jawnym naruszeniem prawa – podkreślił prawnik z Instytutu Ordo Iuris, Kamil Smulski.
– Są to zarówno kwestie proceduralne, kwestie formalne, jak również w sposób niewątpliwy ingeruje w wolność słowa gwarantowaną przez konstytucję i akty prawa międzynarodowego – wskazał Kamil Smulski z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.
Przyjęta przez Koalicję Obywatelską uchwała stoi w sprzeczności z tym, co jej przedstawiciele od dłuższego czasu mówią na temat wolności i konstytucji – zauważył prof. Mieczysław Ryba.
– To tylko świadczy o tych radnych, którzy tyle mówią o wolności, natomiast w istocie w imię ideologii są w stanie zamykać ludziom usta, a za chwilkę pewnie będą w stanie w ogóle zamykać ludzi, pozbawiać ich wolności – podkreślił prof. Mieczysław Ryba, politolog.
Z uchwałą nie zgadzają się warszawscy radni PiS.
– To jest próba wprowadzenia cenzury, a jednocześnie skandaliczne wydarzenia, które dzieją się w przestrzeni publicznej, o ile są zgodne z poglądami pana prezydenta urzędu miasta, mogą sobie funkcjonować spokojnie – mówił radny Dariusz Figura.
TV Trwam News



