fot. PAP/Tomasz Gzell

Śledztwo w sprawie Sławomira Nowaka nabiera tempa

Minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, wskazał, że prokuratura nie ujawniła jeszcze wszystkich dowodów, jakie zgromadziła w sprawie Sławomira Nowaka. Więźniem politycznym swojego byłego ministra nazywa Donald Tusk. Premier Mateusz Morawiecki przekonywał z kolei, że wysoka kaucja, jakiej zażądał sąd, zwiększa prawdopodobieństwo winy podejrzanego.

Prokuratura ujawniła dowody w śledztwie, jakie prowadzi wokół Sławomira Nowaka. Według prokuratury to zeznania świadków mocno obciążyły byłego ministra w rządzie PO-PSL. Sławomir Nowak jest podejrzany o korupcję oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Donald Tusk, który wrócił do polskiej polityki, powiela jednak wersję, iż prawdziwym celem operacji wcale nie jest jego były bliski współpracownik.

– W tym sensie jego przetrzymywanie miało wymiar polityczny. W tym sensie był więźniem politycznym – mówił Donald Tusk.

Były premier postawił pytanie, co stoi na przeszkodzie, by stworzyć akt oskarżenia oraz przeprowadzić rozprawę w sprawie Sławomira Nowaka. Odpowiedź, choć pośrednią, dał minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, który przekonywał, że nie wszystkie dowody w sprawie zostały ujawnione.

– W tym treść rozmów z komunikatorów WhatsApp, Signal gdzie panowie byli przekonani, że one są dla polskich służb nieuchwytne, a dla prokuratury niedostępne. Mylili się. Nie zostały ujawnione, bo śledztwo może mieć jeszcze wątki rozwojowe. Myślę, że to wywołuje takie emocje wśród niektórych polityków Platformy – powiedział Zbigniew Ziobro na antenie TVP Info.

Pytania o działania prokuratury w sprawie Sławomira Nowaka dziennikarze stawiają też Mateuszowi Morawieckiemu. Premier nie ma wątpliwości, że prokuratura działa we właściwy sposób.

– Bardzo wysoka kaucja, którą sąd wyznaczył, uprawdopodobnia pewne delikty, których być może się dopuścił – podsumował Mateusz Morawiecki.

W areszcie Sławomir Nowak przebywał od lipca ubiegłego roku do kwietnia tego roku.

 

TV Trwam News

drukuj