Były minister transportu w rządzie Donalda Tuska trafi na 3 miesiące do aresztu
Były minister transportu Sławomir Nowak i Jacek P. trafią na trzy miesiące do aresztu – tak zdecydował warszawski Sąd Rejonowy. Wobec Dariusza Z. zastosowano areszt warunkowy. Może wyjść z aresztu za kaucją w wysokości 1 mln złotych.
Wcześniej były polityk Platformy Obywatelskiej usłyszał zarzuty m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji i prania brudnych pieniędzy.
Sprawa dotyczy lat 2016-2019, kiedy Sławomir Nowak kierował Ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych Ukrawtodor.
Dr Sławomir Marzec, były funkcjonariusz CBA, zwraca uwagę, że są to bardzo poważne zarzuty.
– To brzmi dość groźnie, bo zwykle te zarzuty stawiane są osobom, które kojarzą się z różnego rodzaju przestępczością zorganizowaną, z tego rodzą się tzw. mafie. Natomiast w przypadku pana byłego ministra, to są bardzo porażające informacje – podkreśla dr Sławomir Marzec.
Do zatrzymania byłego ministra transportu Sławomira Nowaka doszło w poniedziałek. Wraz z nim zatrzymano byłego dowódcę GROM-u Dariusza Z. oraz biznesmena Jacka P.
Wszyscy usłyszeli zarzuty prokuratorskie, żaden z nich nie przyznaje się do winy. W sprawie toczą się odrębne śledztwa w Polsce i na Ukrainie.
RIRM




