[TYLKO U NAS] P. Jaki: Koalicja Europejska ma jeden cel – władzę

Koalicja Europejska ma jeden cel – władzę. Jeżeli władza zaczyna być celem samym w sobie, to zaczynają się dziać najgorsze rzeczy z punktu widzenia państwa, a tak niestety w tej chwili jest skonstruowana tzw. Koalicja Obywatelska – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

W Polsce zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Partie „zbroją się” w jak najlepszy przekaz dla wyborców. Przedstawiają programy i kandydatów na listach wyborczych. Jedną z głównych sił w walce o głosy ma być Koalicja Europejska złożona z wielu podmiotów – PO, PSL, Nowoczesnej, SLD i Partii Zieloni. Są to jednak partie różniące się poglądami. W związku z tym niektórzy wyborcy mogą poczuć się zdezorientowani.

– Tych wyborców programowo nic nie łączy. Tak naprawdę cała Koalicja Europejska ma jeden cel – władzę. Jeżeli władza zaczyna być celem samym w sobie, to zaczynają się dziać najgorsze rzeczy z punktu widzenia państwa, a tak niestety w tej chwili jest skonstruowana tzw. Koalicja Obywatelska. Jaką alternatywę mają wyborcy? Jedyną formacją, która jest w stanie uchronić Polskę przed wymysłami lewicowymi, które niesie ze sobą na sztandarach Koalicja Obywatelska, ale również przed rządzą, jaką jest władza sama w sobie, jest Zjednoczona Prawica. To jedyna recepta w konstelacji, którą aktualnie mamy – podkreślił Patryk Jaki.

– Ta koalicja ma szasnę przetrwać do wyborów parlamentarnych, o ile będzie miała szanse na realizację swojego najważniejszego celu, czyli władzy samej w sobie. Jeżeli przegrają, to się rozpadną, bo nie łączy ich nic głębszego, czyli program – dodał.

Zróżnicowane poglądy i brak wspólnych fundamentów nie są – zdaniem polityka – podstawą do tego, by już dzisiaj Zjednoczona Prawica mogła ogłosić sukces.

– Przede wszystkim musimy ciężko pracować, bo wybory do PE są najtrudniejsze, dlatego że charakteryzują się niską frekwencją generalnie, a wysoką frekwencją w dużych miastach, gdzie silnie oddziałują lewacko-liberalne media. Dlatego musimy się zmobilizować, jeśli nie chcemy, żeby wprowadzano nam LGBT do szkół – wskazał Patryk Jaki.

A wprowadzenie ideologii LGBT nie jest niczym dobrym. Szczególnie dla dzieci, które miałyby zostać poddane propagandzie już od przedszkoli.

– Oczywiście, że nigdy nie oceniałbym tego jako działanie dobre dla Warszawy i tak samo było z in-vitro. Mówiłem, że samorząd warszawski nie może wprowadzać ideologii. Dzisiaj widać, jak to się kończy. Mój program, tzn. zero ideologii w warszawskich szkołach sprowadzał się do tego, by uniknąć tego, co dzisiaj wszyscy widzimy i przykro mi, że miałem rację – podkreślił wiceminister sprawiedliwości.

Cel lewackiej ideologii jest jeden – wyplewienie poglądów konserwatywnych ze społeczeństwa.

– To agresywne wyrzucanie wszystkiego, co polskie, katolickie, chrześcijańskie, czyli dokładnie to, co zrobiono w prawie wszystkich krajach europejskich, w tym katolickiej Hiszpanii czy Irlandii. Chce się tym spowodować, że społeczeństwo będzie niezwiązanym ze sobą zbiorem atomów, które zapomną o własnej historii, tożsamości, wierze, religii i wartościach, które przez lata budowały naszą cywilizację – zaznaczył.

– Praprzyczyna jest w konstrukcji III RP, która dała dużą przewagę ludziom, mającym interes w walce z tradycyjną Polską – powiedział.

Co zatem należałoby zrobić w tej sytuacji?

– My, ludzie o prawicowych poglądach, nie możemy się cofać. Musimy podjąć walkę i dotyczy to również Kościoła. Kiedy dobro jest cicho, to zło rozszerza swoje zasoby. Nie można milczeć i dokładnie to robimy w Warszawie – podkreślił Patryk Jaki.

RIRM

drukuj