Fragmentaryczne rozwiązania to za mało
Z ks. prof. Dariuszem Walencikiem, ekspertem w sprawach finansów
Kościoła, rozmawia Małgorzata Pabis
Strona kościelna opowiada się za przekształceniem Funduszu
Kościelnego, a rząd zaproponował jego likwidację i propozycję 0,3 proc. odpisu
od podatku i podkreśla swą determinację we wprowadzeniu tych zmian. Jak Ksiądz
Profesor ocenia tę propozycję?
– To jest wstępna propozycja, nad którą pracować będzie Zespół ds. Finansów
Komisji Konkordatowych. Mówimy o projekcie, a nie o obowiązującym prawie. Nie
mamy żadnej pewności, że rozwiązanie to zostanie przyjęte i że będzie to 0,3
proc., 0,5 proc. czy np. 0,1 proc. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji na
podstawie pewnych założeń oszacowało, że Kościół z odpisów podatkowych mógłby
otrzymywać ok. 100 mln zł rocznie. Ale to są tylko założenia, szacunki MAiC i na
razie nic więcej.
Jak propozycja rządowa ma się do majątku, który dotychczas nie został
zwrócony Kościołowi? Rząd mówi o usamodzielnieniu składek ubezpieczeniowych osób
duchownych i obowiązku płacenia tych składek przez Kościół, a nie wspomina o
zagrabionych i nieoddanych nieruchomościach…
– Strona rządowa mówi tylko o pewnym elemencie finansowania działalności
Kościoła ze środków publicznych, natomiast strona kościelna zaproponowała
rozmowy na temat stworzenia nowoczesnego, całościowego modelu. Modelu, który
będzie odpowiadał wzorcom wypracowanym w innych krajach europejskich i który
będzie szanował autonomię i niezależność państwa i Kościoła, ale także ich
wzajemną współpracę dla dobra wspólnego i dobra człowieka. Powinno się to
dokonać poprzez wypełnienie przepisu art. 22 ust. 2 konkordatu, w którym strony
zobowiązują się do regulacji spraw finansowych instytucji kościelnych na drodze
dialogu. Jak zaś stanowi konkordat, nowa regulacja winna uwzględnić potrzeby
Kościoła, biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia
kościelnego w Polsce. Jeśli dziś tego się nie zrobi, to co pół roku będą
wypływać kolejne sprawy, które będą siać niepokój.
Niezbędne zatem jest także ostateczne rozwiązanie problemu
rekompensaty za zagrabione nieruchomości kościelne…
– Uważam, że konieczne jest rozliczenie się przez stronę rządową ze stroną
kościelną z działalności Funduszu Kościelnego, Komisji Majątkowej i z wykonania
ustawy o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki. Wciąż bowiem pojawiają się
informacje, że Kościół rzekomo odzyskał wszystkie utracone dobra albo że
odzyskał więcej, niż stracił. Myli się przy tym działalność Funduszu
Kościelnego, którego budżet miał stanowić dochód z nieruchomości przejętych od
Kościoła i innych związków wyznaniowych zgodnie z prawem PRL, z działalnością
Komisji Majątkowej, która zwracała tylko to, co zostało zabrane Kościołowi wbrew
temu prawu. Dlatego jeszcze raz podkreślam, że strona rządowa powinna
ostatecznie rozliczyć się ze stroną kościelną, aby raz na zawsze zamknąć temat
rewindykacji majątku kościelnego. Ale, aby to zrobić, potrzebny jest
konstruktywny dialog, a odpowiednim miejscem do jego prowadzenia jest Zespół ds.
Finansów Komisji Konkordatowych.
Dziękuję za rozmowę.
