Fałszerstw Grossa ciąg dalszy

Podwójnej manipulacji dokonało znane wydawnictwo Oxford University Press w
sprawie książki Jana Tomasza Grossa pt. "Złote żniwa". Pierwsza polega na raczej
nieprzypadkowym "ocenzurowaniu" fotografii, która była dla autora inspiracją do
powstania publikacji. Druga natomiast na nieprawdziwej informacji na temat
zdjęcia, zamieszczonej na stronie internetowej wydawnictwa.

Anglojęzyczne wydanie książki Jana T. Grossa pt. "Złote żniwa" ma ukazać się
w najbliższym czasie nakładem wydawnictwa Oxford University Press. Zapowiedź od
jakiegoś czasu widnieje na stronie internetowej wydawcy wraz z informacją, w
której stwierdzono m.in.: "Punktem wyjścia "Złotych żniw" Jana Tomasza i Ireny
Grudzińskiej Gross jest to zdjęcie, które faktycznie przedstawia grupę
wieśniaków – "kopaczy" – na szczycie góry popiołów w Treblince, gdzie 800
tysięcy Żydów zostało zagazowanych i poddanych kremacji. Kopacze szukają złota i
kamieni szlachetnych, które nazistowscy oprawcy mogli pominąć. Historia
uchwycona na tym ziarnistym czarno-białym zdjęciu symbolizuje ogromną w skali
kontynentu grabież żydowskiego bogactwa, które szło ręka w rękę z Holocaustem.
(…) Okradanie ludności żydowskiej w Europie nie ogranicza się do podboju
wojska, wiodących banków czy muzeów. Było dokonywane również przez miejscową
ludność, tak jak tych sfotografowanych na zdjęciu".

Informacja powyższa jest nieprawdziwa. Wspomniana fotografia na pewno nie
przedstawia "kopaczy na szczycie góry popiołów w Treblince". Blisko rok temu
zwrócili na ten fakt uwagę dziennikarze "Rzeczpospolitej", którzy podjęli próbę
wyjaśnienia zagadki zdjęcia. Doktor Edward Kopówka, kierownik Muzeum Walki i
Męczeństwa w Treblince, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" oświadczył, iż zarówno
miejsce, jak i okoliczności powstania fotografii są nieznane. Takie samo
oświadczenie przekazał również Instytutowi Pamięci Narodowej. Na jakiej
podstawie Oxford University Press oskarżył przedstawionych na fotografii ludzi o
grabież żydowskich grobów? Na jakiej podstawie wydawnictwo określiło pochodzenie
zdjęcia?

Kilkanaście dni temu z takim pytaniem zwróciłem się do Nigela Portwooda,
dyrektora naczelnego Oxford University Press. Odpowiedzi nie otrzymałem. Jednak
na stronie internetowej niespodziewanie zmieniona została data ukazania się
książki "Złote żniwa" z maja na czerwiec 2012 roku. Co jest tego powodem?

Wydaje się, że zapowiedź na witrynie internetowej Oxford University Press
anonsująca książkę pt. "Złote żniwa" nie jest jedyną manipulacją wydawnictwa. Na
jej okładce wydawca umieścił bowiem wspomnianą fotografię, a w zasadzie jej
fragment. Ze zdjęcia "wycięto" jego lewą część. Nie byłoby w tym może nic
dziwnego, gdyby nie fakt, że to właśnie na tym fragmencie fotografii znajduje
się najważniejszy dowód, iż nie została ona wykonana ani na terenie byłego obozu
zagłady w Treblince, ani w jej okolicach. Widoczne są tam bowiem budynki,
których w okolicach miejsca kaźni nie było. Czy wydawca dokonał tego "retuszu"
świadomie? Jedno jest pewne. Preparowanie faktów, na które żaden z historyków
nie przedstawił ani jednego dowodu, jest wielkim nadużyciem. Podaje ono w
wątpliwość nie tylko wiarygodność wydawnictwa Oxford University Press, ale
również jego uczciwość. Zwłaszcza że wydawca – jak stwierdził dr Edward Kopówka
– nie tylko nie zwrócił się z prośbą o zgodę na publikację fotografii do Muzeum
Walki i Męczeństwa w Treblince, którego zdjęcie jest własnością. Nie skorzystał
również z opinii jego kierownika odnoszącej się do miejsca i okoliczności
powstania fotografii.

Sebastian Karczewski

drukuj