Radni przekonują Dworaka
W ślad za stanowiskiem radnych miasta Lublina w obronie Telewizji
Trwam kolejne samorządy regionu dołączają do fali publicznej krytyki po
skandalicznej decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odmawiającej miejsca
katolickiej telewizji na multipleksie cyfrowym.
Stanowisko w tej sprawie przyjęły już m.in. rady powiatu lubelskiego i gminy
Garbów. Następne samorządy są w trakcie przygotowywania tekstów uchwał. Wśród
lubelskich radnych powiatowych za poszanowaniem praw widzów Telewizji Trwam
głosowała nawet wiceprzewodnicząca z SLD.
"Rada Powiatu w Lublinie, obserwując coraz większy niepokój wielu mieszkańców
naszego Powiatu dotyczący ich praw w kwestii ładu medialnego w Polsce, zwraca
się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o podjęcie pozytywnej decyzji w
sprawie przyznania Telewizji Trwam transpondera na multipleksie cyfrowym do
emisji naziemnej" – wnioskują radni w stanowisku przyjętym na ostatnim
posiedzeniu. "Wielu obywateli powiatu lubelskiego jest przekonanych, że KRRiT
zastosowała wobec Telewizji Trwam niesprawiedliwe i dyskryminujące kryteria,
podejmując negatywną decyzję w sprawie przyznania transpondera" – dodają.
W stanowisku czytamy ponadto, że Telewizja Trwam dociera do tysięcy
mieszkańców powiatu ziemskiego lubelskiego, niezwykle przywiązanych do tej
stacji, ludzi o silnej wierze katolickiej. Są wśród nich osoby starsze lub
chore. Decyzje administracyjne KRRiT ograniczają im dostęp do telewizji i mają
charakter dyskryminujący. Radni podkreślają wagę tego problemu w świetle
współczesnych standardów cywilizacyjnych, wśród których istotne miejsce zajmuje
walka z tzw. wykluczeniem społecznym. "Rada Powiatu Miasta Lublin, solidaryzując
się ze swoimi obywatelami, zwraca się do KRRiT o uszanowanie praw widzów
Telewizji Trwam" – zaapelowali lubelscy samorządowcy.
Choć wniosek o uchwalenie stanowiska wniósł klub radnych Prawa i
Sprawiedliwości, nie było problemu z jego przegłosowaniem. Przy jednym głosie
przeciw (Robert Wójcik, wicestarosta lubelski z PSL) i dwóch wstrzymujących się
stanowisko zostało przyjęte. Ciekawe, że nikt z radnych PO i SLD nie był mu
przeciwny, a Bożena Prażmo, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu z SLD, nawet go
poparła.
– O ile pamiętam, nie było żadnych kontrowersji ani problemów z
przegłosowaniem stanowiska – relacjonuje "Naszemu Dziennikowi" Paweł Pikula,
starosta lubelski z PSL.
Podobną w treści uchwałę przegłosowała też w czwartek Rada Gminy Garbów.
Wniosek wnieśli radni Wspólnoty Grabowskiej. Obydwa stanowiska zostały przesłane
do KRRiT, Fundacji Lux Veritatis, prezydenta RP, marszałków Sejmu i Senatu.
Jak poinformował nas prof. Mieczysław Ryba, który był autorem projektu
stanowiska rady miasta Lublina w sprawie Telewizji Trwam, analogiczne uchwały
zamierzają podjąć kolejne samorządy na Lubelszczyźnie i na Śląsku.
– Widać wyraźnie, że samorządy są bliżej obywateli i lepiej znają ich
problemy – uważa prof. Ryba. – Zresztą sami obywatele mają większą śmiałość
pójścia do swoich radnych, i to jak widać, z różnych opcji, skoro w samorządzie
powiatu lubelskiego w obronie Telewizji Trwam zagłosowała radna z SLD – dodaje.
Profesor nie ma wątpliwości, że polityka samorządowa jest związana bardziej z
życiem i ludzkimi problemami niż polityka uprawiana na najwyższych szczeblach
władzy. Bezpośredni kontakt z ludźmi powoduje, że radnym trudno zagłosować wbrew
powszechnym przekonaniom wyborców, a nierzadko i własnej rodziny, bez poczucia
wstydu.
– Władza centralna wyalienowała się ze społeczeństwa i komunikuje się z nim
na sposób PR-owskich wirtualnych gier. Natomiast na poziomie samorządowym
następuje rzeczywisty kontakt z obywatelami, stąd też prawdziwe zainteresowanie
ich problemami, w tym uszanowaniem praw widzów Telewizji Trwam – podkreśla prof.
Mieczysław Ryba.
Adam Kruczek, Lublin
