Brutalna pacyfikacja
Rozmowa z pos. Beatą Kempą, byłym wiceministrem sprawiedliwości.
Pani poseł, uczestniczymy w drugiej turze posiedzenia, tym razem połączonych komisji: kultury i kontroli państwowej. Pani nie jest członkiem żadnej z nich. Można powiedzieć, że jest Pani wolnym obserwatorem. Ale ma Pani doświadczenie i własne wnioski.
Tak mam swoje doświadczenie i swoje wnioski. Uważam, że to co się dzisiaj stało jest rzeczą skandaliczną. Powinna być możliwość zadawania pytań w pierwszym czytaniu, wszystkim członkom komisji tak, by mógł pan Dworak ustosunkować się do tych kwestii. Dlatego, że rzecz dotyczy ewentualnego przeprocesowania kontroli w ramach NIK. Bardzo ważnym jest protokół z posiedzenia takiej komisji. Oczywiście swoją procedurę ma i swoje wątpliwości może być NIK?
Ale zawsze jest tak, że zbiera się wszystkie materiały przed kontrolą, więc takim materiałem może być również protokół z posiedzenia dzisiaj komisji. I wszystkie wątpliwości posłów w stosunku do pana Dworaka powinny zostać wyartykułowane. To nie zostało zrobione, zażądałam opinii przerwania tej komisji, dlatego, że rzecz widzę zmierza w takim kierunku, aby całkowicie dzisiaj tą uchwałę zniwelować. Moim zdaniem ważne jest abyśmy nad tym jak najdłużej procedowali.
W tym kierunku idą zarówno posłowie SLD, jak i PO.
To jest brutalna pacyfikacja. Nie ma nic wspólnego z demokracją. To nie ma nic wspólnego jakimś przytomnym procedowaniem nad trybem przydzielania tej koncesji. Sprawa jest bardzo poważna. Moim zadaniem, że budzi wątpliwości- to jest bardzo delikatne określenie. Jeżeli rozmawiamy o różnych podmiotach i o kondycji finansowej i my laicy już widzimy, ze coś jest nie tak, to te wątpliwości muszą być przelane na protokół i to powinno być zbadane przez NIK. Tego typu doprowadzanie do szybkiego zakończenia dzisiaj tej komisji w tym, że oni ten wniosek po prostu przegłosują brutalnie, jest nie w porządku w stosunku do telewidzów Tv Trwam, do szerokiej rzeszy odbiorców. Nie jest w porządku do Konstytucji RP, która nakazuje równość wobec prawa i odbiorców i przede wszystkim podmiotów, które się ubiegały. Więc jest wbrew procedowaniu. Trzeba dzisiaj wykorzystać wszystkie możliwości regulaminowe, żebyśmy mogli przenieść to posiedzenie. Niech się wypowie Biuro Analiz Sejmowych, ale jednocześnie tutaj pan przewodniczący jasno i wyraźnie powinien zarządzić tą przerwę. Ostudzenie co poniektórych z SLD, posłów PO, których jak widać jest rozgadana.
W ogóle niezainteresowana.
Tak to określam. A nie słuchać argumentów, które pani Kochanowicz tutaj chyba, myślę tak jasno wyłożyła, a to są argumenty, które bardzo celnie uderzają w KRRiT. Dlatego ja chciałam, żeby oni tu na tej komisji się ustosunkowali, żebyśmy te pytania mogli zadać.
Pani poseł, przestrzeń medialna to jest nie tylko dobro rzadkie, o którym się dzisiaj tutaj mówiło, ale to jest również dobro narodowe i dobro wspólne. Wiele wątpliwości budzi podział tego dobra między poszczególne podmioty. Okazuje się, że więcej zaufania KRRiT ma do podmiotów, które swoje finansowanie mają ulokowane gdzieś w hazardzie niż do podmiotów, które są finansowane przez obywateli pracujących dla dobra Rzeczypospolitej.
Ależ oczywiście, są datki obywateli naszego kraju, którzy uczciwie zarabiają te pieniądze i uczciwie chcą przekazać część swojego wynagrodzenia, choćby drobną, czy część emerytury, renty- różnie to bywa- na szczytny cel. Te źródła dochodu są tak oczywiste, transparentne i tak jasne, że nie podlegają w ogóle żadnej dyskusji.
W związku z powyższym, drodzy państwo, ja myślę, że to właśnie zbadanie chociażby kwestii źródeł, może rentowności, tego przedsięwzięcia, jest jak najbardziej na miejscu. I w tej sytuacji, a poza tym mnie martwi jeszcze inna rzecz, taki osobisty, negatywny stosunek pana Dworaka. To jest również w sprzeczności z prawem, dlatego, że on podejmując decyzję jako organ konstytucyjny powinien być bardzo obiektywny. A nie powinien być osobiście źle nastawiony czy do Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka, czy do Tv Trwam, czy generalnie do Fundacji Lux Veritatis jako podmiotu, który ubiegał się o tą koncesję. To jest też wada prawna w podejmowaniu decyzji. Ona może skutkować unieważnieniem tej decyzji i warto ten materiał spakować i również wysłać do sądu odwoławczego.
Pani poseł, bardzo dziękuję za obecność na dzisiejszej komisji oraz za tę
wypowiedź.
Rozmowę przeprowadził o. Waldemar Gonczaruk CSsR
