Zlecenie dla NIK

Wnioskodawcy – posłowie Prawa i Sprawiedliwości – są przekonani, że
odmawiając koncesji Fundacji Lux Veritatis, nadawcy Telewizji Trwam, Rada
naruszyła Konstytucję, ustawę o KRRiT oraz przepisy o postępowaniu
administracyjnym.

Dzisiaj połączone komisje sejmowe: Kultury i Środków Przekazu oraz ds.
Kontroli Państwowej, zdecydują czy zarekomendować Sejmowi przyjęcie wniosku
grupy posłów opozycji o kontrolę NIK w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji w
związku z jej decyzją o nieprzyznaniu Telewizji Trwam miejsca na platformie
cyfrowej.

"Sejm zleca Najwyższej Izbie Kontroli przeprowadzenie kontroli KRRiT w
zakresie prawidłowości przyznania przez Radę koncesji na nadawanie naziemnej
telewizji cyfrowej" – czytamy w projekcie uchwały. NIK ma zbadać postępowanie
koncesyjne pod kątem legalności i rzetelności po stronie KRRiT, a także
prawidłowość zastosowanych kryteriów oraz to, czy zasada równego traktowania
oraz niedyskryminacji podmiotów ubiegających się o koncesję była przestrzegana.

Jeśli kontrola NIK wykracza poza sprawy wykonania budżetu i gospodarowanie
finansami – jej przeprowadzenie musi zlecić Sejm, a nie komisje – wyjaśnia poseł
Arkadiusz Czartoryski (PiS), przewodniczący Komisji ds. Kontroli Państwowej. –
Na dzisiejszym posiedzeniu komisji odbędzie się pierwsze czytanie uchwały
zawierającej wniosek o kontrolę NIK w Krajowej Radzie. Sprawozdanie połączonych
komisji na temat proponowanej uchwały trafi następnie na forum Izby, która
przeprowadzi drugie czytanie uchwały i podejmie decyzję – opisuje procedurę
Czartoryski.

Przedstawicielem wnioskodawców skontrolowania KRRiT przez NIK jest poseł
Elżbieta Kruk (PiS). – Złożyliśmy projekt uchwały wzywającej do przeprowadzenia
kontroli NIK w KRRiT w związku z poważnymi wątpliwościami, które po poprzednich
posiedzeniach komisji graniczą z pewnością, że w procesie koncesyjnym KRRiT
łamała prawo, poczynając od złamania Konstytucji po zapisy ustawy o KRRiT, a
także kodeks postępowania administracyjnego i inne przepisy – mówi Kruk. –
Jestem przekonana, że pierwsze czytanie uchwały zostanie dziś zakończone, ale z
jakim wynikiem – trudno powiedzieć, ponieważ nie mamy w komisjach większości –
dodaje. Na następnym posiedzeniu Sejmu odbędzie się w takim wypadku drugie
czytanie projektu. Wnioskodawcy chcą, aby NIK przedstawiła Izbie wyniki kontroli
w ciągu 6 miesięcy od uchwalenia wniosku przez Sejm. W toku prac komisyjnych
tekst uchwały może być jednak modyfikowany przez posłów.

– Rola Komisji ds. Kontroli Państwowej sprowadza się do umożliwienia Sejmowi
uzyskania pełnej wiedzy o funkcjonowaniu organów państwa. W praktyce nie zdarza
się, aby Komisja ds. Kontroli Państwowej blokowała uzyskanie tej wiedzy przez
Izbę – podkreśla Czartoryski. – Zawsze wychodziliśmy w komisji z założenia, że
prawdziwa cnota kontroli się nie boi. Posłowie koalicji rządzącej twierdzą, że
KRRiT działała prawidłowo, więc nie powinni się niczego obawiać – zaznacza.

– Liczę, że posłowie, niezależnie od opcji i sympatii politycznych, działając
w interesie publicznym, poprą wniosek o zbadanie sprawy przez NIK, ponieważ
wygląda na to, że Rada dopuściła się działania na szkodę Skarbu Państwa – mówi
Lidia Kochanowicz, dyrektor Fundacji Lux Veritatis. Jak wyjaśnia, chodzi o
kwestię opłat koncesyjnych oraz obowiązek przeprowadzenia przetargu. – Opłaty
koncesyjne miały być w całości wniesione przez koncesjonariuszy do września, a
tymczasem dowiadujemy się, że nie wpłyną do budżetu, ponieważ zostały
koncesjonariuszom rozłożone na raty na 10 lat. Zachodzi potrzeba sprawdzenia
przez NIK, dlaczego tak się stało. Jan Dworak tłumaczy, że zrobił to w oparciu o
przepisy podatkowe, te zaś pozwalają na rozłożenie opłat na raty z uwagi na
ważny interes strony i ważny interes społeczny. NIK powinna sprawdzić, czy i
jaki ważny interes wchodził tutaj w grę – uważa dyrektor Kochanowicz. Ponadto
zwraca uwagę, że Krajowa Rada miała obowiązek przeprowadzenia przetargu i
wybrania wnioskodawcy, który daje więcej. – KRRiT nie dopełniła tego obowiązku.
To także jest działanie na szkodę Skarbu Państwa – podkreśla Lidia Kochanowicz.

Posiedzenie połączonych komisji kultury i kontroli państwowej odbędzie się o
godz. 16.00, a wcześniej, o godz. 10.00 zbierze się sama komisja kultury, aby
kontynuować badanie przebiegu procesu koncesyjnego.

– Liczymy, że na tym posiedzeniu dojdzie do merytorycznej dyskusji nad
przebiegiem procesu koncesyjnego, że będziemy mogli zadawać pytania i uzyskać na
nie odpowiedzi. Na poprzednim spotkaniu takiej debaty nie było, usłyszeliśmy
tylko bardzo ogólną wypowiedź przewodniczącego KRRiT pana Dworaka – zapowiada
poseł Arkadiusz Mularczyk, szef klubu Solidarnej Polski. Tego samego oczekuje
Fundacja Lux Veritatis. – Chciałabym, aby KRRiT ustosunkowała się merytorycznie
do pytań posłów, czego wcześniej nie zrobiła – apeluje dyrektor Kochanowicz.
Ostatnie spotkanie w tej sprawie nastąpiło 19 stycznia, ale zostało przerwane
przez przewodniczącą komisji kultury Iwonę Śledzińską-Katarasińską w celu
wyjaśnienia, czy komisja może wyrazić swoje stanowisko wobec KRRiT w formie
dezyderatu. Propozycję skierowania do Krajowej Rady dezyderatu z wyrazami
dezaprobaty wobec jej postępowania zgłosił klub Solidarnej Polski.

– Z Regulaminu Sejmu (art. 158 i 159) wynika, że komisja nie może skierować
do Krajowej Rady wystąpienia w formie dezyderatu, ponieważ lista organów, do
których sejmowa komisja może kierować dezyderaty, jest ściśle ustalona i
zamknięta – wyjaśnia wiceprzewodniczący komisji kultury Maciej Łopiński (PiS). –
Komisja może natomiast spróbować uchwalić w tej sprawie opinię na temat oceny
działań KRRiT – proponuje wiceprzewodniczący.

– Opinia w pełni nas satysfakcjonuje. Nie chodzi o formę, lecz meritum
sprawy, czyli komisyjne wyrażenie dezaprobaty wobec potraktowania przez Krajową
Radę jedynego niekomercyjnego, katolickiego nadawcy, jakim jest Fundacja Lux
Veritatis – zapewnia szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk. – Od
posłów Platformy, którzy mają w komisji przewagę, oczekujemy przyzwoitej
postawy, czyli – jeśli nie zachcą poprzeć stanowiska – niech przynajmniej
wstrzymają się od głosu. Nie można chować głowy w piasek i udawać, że nic się
nie stało – podkreśla Mularczyk.

Na poprzednim posiedzeniu komisji kultury przedstawiciele Fundacji Lux
Veritatis udowodnili, że odmowa przyznania fundacji koncesji była nieuzasadniona
z powodów materialnoprawnych, jak i udzielono jej z rażącym naruszeniem
procedury.

Tymczasem nie milkną głosy oburzenia w związku z odmową koncesji na nadawanie
dla Telewizji Trwam.

– Nieprzyznanie koncesji Telewizji Trwam, która nadaje program nieprzerwanie
od 2003 r., kompromituje KRRiT. Ta decyzja ma charakter wybitnie polityczny –
uważa dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji, ekspert w dziedzinie
cyfryzacji i autor książek na temat procesu cyfryzacji w Polsce. W opublikowanym
stanowisku Instytut Globalizacji stwierdza, że argumenty KRRiT są niewiarygodne,
ponieważ Rada przyznała koncesje podmiotom, które nie posiadają kapitału
własnego, nie mają doświadczenia w nadawaniu programów telewizyjnych ani też
zaplecza technicznego, a jako sposób finansowania przedstawiły tylko promesy
kredytowe, które w dobie kryzysu finansowego w ogóle nie powinny być brane pod
uwagę.

"Działania KRRiT dyskryminują katolików i mają charakter odwetu za odważne i
bezkompromisowe głoszenie Ewangelii oraz za krytykowanie władzy" – czytamy w
oświadczeniu Instytutu Globalizacji.

Małgorzata Goss

drukuj