Alarmujące statystyki
Z ks. bp. Wojciechem Polakiem, sekretarzem generalnym Konferencji
Episkopatu Polski, rozmawia Małgorzata Pabis
Jedna z intencji, jaka towarzyszyła modlącym się na Jasnej Górze, to:
aby dzisiejsza emigracja trwała w wierze ojców. Jak z tą wiarą jest u
współczesnych emigrantów?
– Jeśli chodzi o najnowszą emigrację, to statystyki mówią, że jedynie ok. 10
proc. praktykuje wiarę. To pokazuje, jak wielkie zadanie czeka nas, kapłanów,
ale także katolików świeckich. Znacznie lepiej jest ze starszą emigracją, z
tymi, którzy wyjechali z Polski w latach 80. Ci ludzie w większości wyjechali z
Ojczyzny z powodów politycznych i właśnie w Kościele szukali oparcia. Oni na
pewno wyjeżdżali bardziej ugruntowani w wierze niż współcześni młodzi Polacy. Tu
jeszcze muszę powiedzieć, że w obliczu tej smutnej statystyki nadzieją napawa
fakt, że wiele kościołów w Anglii i Walii napełnia się co niedzielę ludźmi
młodymi. Są to często całe rodziny, osoby, które w Polsce były zrzeszone w
jakichś ruchach, duszpasterstwach.
Jak zachęcić młodych Polaków do praktykowania wiary?
– To jest ogromne wyzwanie dla polskich ośrodków emigracyjnych, aby podejmowały
aktywne apostolstwo. Ale tu jest także zadanie dla katolików świeckich. My,
kapłani, nie dotrzemy wszędzie. Każdy wierzący powinien zdać sobie sprawę z
odpowiedzialności, jaka na nim ciąży, i stać się apostołem wiary, dzielić się
swoim doświadczeniem Boga, nieść go tym, wśród których żyje, pracuje. To chyba
najważniejsze zadanie dla katolickich emigrantów na dziś.
Kiedyś ludzie emigrowali z Polski, bo często nie mieli wyjścia, teraz to
bardziej emigracja z wyboru…
– Żyjemy w wolnej rzeczywistości europejskiej. Dziś każdy może wybierać swoje
miejsce, dlatego często nie mówi się o emigracji, ale migracji. Często człowiek
kilka razy zmienia miejsce swojego życia i pracy i może tak już będzie. To na
pewno niesie z sobą różne problemy. Na pewno ogromnym problemem jest rozłączenie
rodziny. Optymalna sytuacja jest wtedy, kiedy wyjeżdża cała rodzina, ponieważ
nie rozluźniają się więzi. Na pewno emigracja skutkuje wieloma negatywami, ale
są też pozytywy. Ojciec Święty w swoim orędziu na kolejny dzień emigranta
pokazuje, że emigranci mogą ożywiać wspólnotę Kościoła, do którego przybywają.
Ważne jest jednak to, by sami mieli mocną i ugruntowaną wiarę.
Dziękuję za rozmowę.
