Europa zależna od rosyjskiego gazu
Dziś Europa zwiększy swoje uzależnienie od rosyjskiego gazu. Prezydent Rosji Władimir Putin i niemiecka kanclerz Angela Merkel dokonają oficjalnego uruchomienia pierwszej nitki gazociągu Nord Stream. Do Europy rocznie będzie docierać tą drogą ok. 30 mld. metrów sześciennych surowca.
Według ekspertów oznacza to, że dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej wzrasta zagrożenie wykorzystania politycznego gazociągu – mówi Janusz Kowalski członek zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak wyjaśnia może dojść do kryzysu gazowego. Dodał, że Rosja już raz wstrzymała dostawy gazu na zachód. Sytuacja dla Polski jest tym bardzie niebezpieczna, że nasz kraj nie zadbał o dywersyfikację.
Tymczasem za rok będzie jeszcze gorzej. Wtedy ma być gotowa druga nitka rurociągu, która umożliwi transport 55 mld. metrów sześciennych błękitnego paliwa do Europy.
Budowa gazociągu wiąże się także z ograniczeniami dla rozwoju portu LNG w Świnoujściu. Głębokość ułożenia rur – jak mówi euro deputowany Marek Gróbarczyk, były minister gospodarki morskiej – nie pozwoli na wpływanie większych jednostek. To z kolei zwiększy cenę gazu skroplonego. Do tego dochodzi nieprawdopodobna informacja ze strony Niemiec o tym, że może dojść do zakopania gazociągu.
RIRM
