Nie! dla podziału funduszy z NFZ

Województwa buntują się przeciwko dyskryminującemu podziałowi środków z Narodowego Funduszu Zdrowia. Wczoraj zakończyła się pierwsza tura rozmów związków zawodowych lekarzy z resortem zdrowia. Kolejna planowana jest na 14 listopada. Związkowcy chcą zmiany zasady podziału pieniędzy z NFZ.

Kontrowersje wzbudza podział tzw. funduszu zapasowego. Z blisko 600 mln zł, które NFZ rozdał dodatkowo – oprócz tych pieniędzy, które województwa mają zakontraktowane w ramach planowanego finansowania na przyszły rok – najwięcej, bo aż 537 mln zł, otrzymało województwo mazowieckie. Oprócz niego – także śląskie i pomorskie. Wzbudziło to ogromne rozgoryczenie innych regionów. Bunt samorządów jest jak najbardziej uzasadniony – mówi poseł Tomasz Latos członek sejmowej komisji zdrowia. Dodał, że pacjenci w całej Polsce chorują tak samo. Tymczasem za nadwykonania płaci się jedynie województwu mazowieckiemu.

 

Przewodnicząca sekretariatu ochrony zdrowia NSZZ Solidarność Maria Ochman – zwraca uwagę na niewłaściwy sposób podejmowania decyzji w tej sprawie. Najpierw jak mówi Maria Ochman decyzje zapadają w NFZ – później są one zmieniane przez Ministerstwo Zdrowia. Tymczasem – jak dodaje Maria Ochman – należałoby się opierać na konkretnych dokumentach i wrócić do dyskusji nad właściwym finansowaniem palcówek medycznych.

 

Maria Ochman przypomniała potrzebę funkcjonowania funduszu zapasowego, który miał pokryć braki środków wynikające ze zmiany algorytmu dokonanej kilka lat.

Na zmianach wprowadzonych przez rząd straciło wiele placówek w tym mazowieckich.

 

 

RIRM


drukuj