F-16 na lotnisku Poznań – Krzesiny

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia procedurę wyboru lokalizacji
oraz samą lokalizację bazy samolotów F-16 na lotnisku Poznań-Krzesiny. W
Ministerstwie Obrony Narodowej, jak i w Dowództwie Sił Powietrznych brakuje
dokumentów, które mogłyby potwierdzić przygotowania do wydania decyzji w tej
sprawie.


Rozpoczynając kontrolę myślano, że znajduje się szeroka dokumentacja, która będzie uzasadniała ten wybór jako jedyny możliwy. Jednak wybierając lotnisko Poznań – Krzesiny nie przeprowadzono głębokich analiz prawnych, ekonomicznych, środowiskowych ani dotyczących uciążliwości dla mieszkańców, oraz ich bezpieczeństwa – powiedział rzecznik NIK-u Paweł Biedziak.

 

To budzi zdziwienie – dodaje rzecznik Najwyższej Izby Kontroli – tym bardziej, że kilka kluczowych dokumentów zostało bezprawnie zniszczonych wbrew przepisom o archiwizacji.

NIK zwraca także uwagę, na rosnącą liczbę roszczeń o wypłatę odszkodowań lub wykup nieruchomości. Roszczenia te oszacowano na łączną kwotę blisko 280 mln zł. Oczywiście taka kwota nie musi być wydana z budżetu, ponieważ różnie te sprawy w sądzie przebiegają, ale uczciwe jest zwrócenie uwagi na ten aspekt i dlatego w raporcie na to zwraca się uwagę, że taka zła lokalizacja kosztuje nas wszystkich – podatników – dodał Paweł Biedziak, rzecznik Najwyższej Izby Kontroli.

Liczne skargi na temat wyboru lokalizacji bazy zgłaszali okoliczni mieszkańcy.

 

Źródło: RIRM

drukuj