Zmieńmy klimat dla zdrowia

Planując urlop, warto wziąć pod uwagę dolegliwości, na jakie cierpimy,
oraz warunki klimatyczne regionu, do którego chcemy się udać. Klimat morski
służy m.in. alergikom, góry pomagają utrzymywać właściwą kondycję, a tereny
nizinne są rewelacyjne dla osób znerwicowanych.

"Morze, nasze morze…"
Kto lubi ciepły klimat, spacer po piasku, szum wody i piękne zachody słońca, na
pewno powinien spędzić te wakacje nad polskim morzem. Oprócz wymienionych uroków
Bałtyku ukojenie nad jego brzegiem znajdą przede wszystkim alergicy, osoby
często zapadające na schorzenia dróg oddechowych, a także ludzie mający problemy
z chorobami skóry czy tarczycą.
Klimat morski służy alergikom, a to dlatego, że morskie powietrze jest
przefiltrowane, a więc wolne np. od pyłków roślinnych. Trzeba jednak wiedzieć,
że im dalej od morza, tym stężenie pyłków może być większe, dlatego ta grupa
osób powinna wybierać kwatery znajdujące się jak najbliżej wody.
W nadmorskim powietrzu unosi się aerozol jodowy, rozpylany przez wzburzone fale
morza, który doskonale wpływa na drogi oddechowe człowieka. Jod w nim zawarty
polecany jest przede wszystkim osobom z niedoczynnością tarczycy. Jest on jednym
z wielu mikroelementów niezbędnych dla naszego organizmu. Zapewnienie
dostatecznej ilości jodu ma podstawowe znaczenie dla syntezy hormonów tarczycy,
tj. trójjodotyroniny i tyroksyny, a także dla prawidłowej czynności i budowy
gruczołu tarczowego. Po urlopie nad morzem będziemy rzadziej mieć infekcje
układu oddechowego. Ale żeby rzeczywiście wzmocnić odporność, zdaniem lekarzy,
trzeba spędzić nad morzem co najmniej 10 dni.

Aktywni w górach
Góry to doskonałe miejsce dla ludzi aktywnych, lubiących czynny wypoczynek.
Wysiłek włożony w pokonanie trasy do wybranego miejsca rekompensują nam piękne,
urozmaicone krajobrazy. Góry są także dla tych, którzy cenią sobie szczupłą
sylwetkę, dobrą kondycję i wzmocniony system odpornościowy.
Maszerując w górach, szybciej oddychamy, nabieramy powietrza, by dostarczyć
organizmowi tlenu. Dlatego przy takim wysiłku poprawia się krążenie krwi,
kondycja, szybciej spalamy kalorie. Poza tym powietrze w górach jest
rozrzedzone, więc gdy spada ilość tlenu, wzrasta w organizmie produkcja wiążącej
go hemoglobiny. Dlatego w górach szybciej wracają do zdrowia rekonwalescenci, bo
większe wahania ciśnienia wzmacniają układ odpornościowy. Góry jednak nie są
dobre dla wszystkich. Przed wyjazdem w tę część naszego kraju powinny
skonsultować się z lekarzem osoby m.in. z problemami hematologicznymi, cierpiące
na nadciśnienie tętnicze czy choroby układu krążenia. Ze względu na częste
zmiany pogody źle w górach będą się czuć osoby cierpiące na migreny.
Dobrze jest w ciągu roku dużo spacerować, aby w górach uniknąć szybkiego
zmęczenia. Pamiętajmy o dostosowaniu wybranej trasy do aktualnej kondycji
naszego organizmu. Po dłuższych przerwach, kiedy czujemy, że nasza kondycja nie
jest najlepsza, warto zrezygnować ze zbyt forsownych tras urozmaiconych
łańcuchami czy drabinkami, na których niezbędna jest wspinaczka.

Nizinne ukojenie
Z kolei na Mazurach czy w Borach Tucholskich panuje korzystny umiarkowany klimat
terenów równinnych, który nie wywołuje tak silnych reakcji organizmu jak nad
morzem czy w górach. Wybierajmy miejsca położone w suchym lesie, najlepiej
sosnowym, drzewa bowiem tam rosnące wydzielają olejki eteryczne o właściwościach
bakterio- i grzybobójczych, które są pomocne w leczeniu dróg oddechowych.
Z wypoczynku na nizinach powinni zrezygnować alergicy, zwłaszcza w okresie
kwitnienia uczulających roślin. Cierpiącym na schorzenia dróg oddechowych nie
zaleca się urlopu na terenach bagnistych i nad jeziorami oraz pobytu w
zagrzybionych pomieszczeniach. Osoby mające problemy ze stawami powinny unikać
wilgoci – najwięcej jest jej nad jeziorami i w okolicach rzek.
Na nizinach dobrze będą się czuć osoby bardzo zmęczone, wyczerpane fizycznie i
psychicznie oraz cierpiące na nerwice. Spacery po leśnych ścieżkach,
wsłuchiwanie się w odgłosy lasu sprawiają, że stajemy się spokojniejsi i
bardziej zrównoważeni. Doskonale na psychikę wpływają też leśna zieleń i
refleksy świetlne – filtrowane przez gałęzie drzew światło słoneczne.

drukuj