Pierwsi absolwenci informatyki w WSKSiM

Wysoki poziom prac inżynierskich i egzaminów dyplomowych, które odbyły się
w ubiegłym tygodniu w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, to piękne
owoce trzyipółrocznego kształcenia na informatyce. Pierwsi absolwenci tego
kierunku, którzy w swoich pracach zajmowali się bardzo szeroką tematyką związaną
z aplikacyjnym zastosowaniem informatyki w praktyce, opuścili mury toruńskiej
uczelni z tytułem inżyniera.

– Poziom prac inżynierskich był bardzo wysoki – zgodnie podkreślają członkowie
komisji egzaminacyjnej. Nie brakowało rozwiązań mających zastosowanie w
przemyśle, takich jak elektroniczne systemy ewidencji czasu pracy i mobilności
pracowników, programowanie robotów przemysłowych czy też biznesowe wykorzystanie
systemów informatycznych w zarządzaniu treścią komercyjnych systemów
internetowych. Osobną, bardzo interesującą grupę stanowiły prace związane z
zastosowaniem technologii informatycznych w medycynie. – Prace naszych studentów
odnosiły się zarówno do analizy danych biomedycznych stosowanych w diagnostyce,
jak również symulowania i wizualizacji struktur anatomicznych ludzkiego
organizmu – wyjaśnia dr Grzegorz Osiński, kierownik Instytutu Informatyki w
WSKSiM. – Biorąc pod uwagę ciężką sytuację służby zdrowia w Polsce, możemy mieć
nadzieję, że wyniki tych prac będą użyteczne zarówno dla lekarzy, ułatwiając im
pracę, jak i dla pacjentów, stanowiąc istotny element uzupełniający poziom
edukacji prozdrowotnej tak ważnej w profilaktyce chorób – dodaje. W pracach
inżynierskich twórczo wykorzystano nowoczesne technologie internetowe w warstwie
komunikacyjnej. Multimedialny słownik wyrażeń komputerowych i informatycznych w
technologii Flash oraz Słownik audio pojęć i terminów programowania C++ w
technologii Flash stanowią przykłady takich zastosowań w pracach podjętych przez
toruńskich informatyków. Zajmowali się oni również problematyką projektowania,
budowy i weryfikacji korporacyjnych lokalnych sieci komputerowych oraz
projektowaniem i wdrażaniem sieci bezprzewodowych opartych na standardach IEEE
802.11.
Przygotowane przez studentów prace inżynierskie są najlepszym dowodem na to, że
w kształceniu informatyków w WSKSiM duży nacisk kładziony jest nie tylko na
zdobycie gruntownej wiedzy teoretycznej, ale przede wszystkim na praktyczne
posługiwanie się szerokim spektrum narzędzi informatycznych służących do
efektywnego zarządzania i monitorowania systemami informatycznymi i sieciami
komputerowymi. Ponadto studenci są przygotowani do aplikacyjnego zastosowania
technologii komputerowych w administracji, przemyśle i biznesie. Po odbyciu
kilkuset godzin praktyk, przewidzianych programem studiów, na rynek pracy
trafiają więc inżynierowie – specjaliści przygotowani do sprostania wyzwaniom
stawianym przez współczesne systemy informacyjno-komunikacyjne, a jednocześnie –
co stanowi bez wątpienia wyróżnik kształcenia w WSKSiM – prezentujący wysoki
poziom kultury technicznej.

 

Dorota Zbierzchowska

 

*******************

 

Kształcimy najlepszych specjalistów w informatyce

Z o. dr. Krzysztofem Bielińskim, rektorem Wyższej Szkoły Kultury
Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Dorota Zbierzchowska
 




Ojcze Rektorze, mury uczelni z tytułem inżyniera opuszczają pierwsi
absolwenci kierunku informatyka. Jak Ojciec, jako przewodniczący komisji
egzaminacyjnej, ocenia ich prace dyplomowe i przebieg egzaminów dyplomowych?

– Przede wszystkim muszę wyznać, że byłem zaskoczony wysokim poziomem prac
inżynierskich zaprezentowanych na tym egzaminie i ich stroną praktyczną, np.
zastosowaniem określonych metod diagnostycznych w medycynie. Merytorycznej oceny
prac dokonali wcześniej – tego wymagają procedury egzaminacyjne – ich
promotorzy, wykładowcy informatyki, a także recenzenci. Zadbaliśmy, by
recenzentami byli naukowcy z tytułem profesora z innych uczelni w Polsce. W
komisji egzaminacyjnej zasiadało natomiast dwóch profesorów i trzech doktorów
nauk technicznych. Świadczy to niewątpliwie o zachowaniu przez nas najwyższych
standardów, ale również jest dowodem wysokich wymagań, które stawiamy naszym
studentom informatyki. Wyjaśniam tym samym, że choć miałem zaszczyt być
przewodniczącym tej historycznej komisji egzaminacyjnej – ze względu na fakt, że
to pierwsi absolwenci informatyki w WSKSiM, to nie ja czuwałem nad merytoryczną
oceną odpowiedzi. Uczynili to specjaliści, którzy jednogłośnie uznali, że poziom
przygotowania zawodowego absolwentów jest bardzo wysoki. Zresztą pokazali to,
wystawiając wysokie końcowe oceny! Tu chciałbym wyrazić moje uznanie i
podziękowanie dla kierownika Instytutu Informatyki w naszej uczelni dr.
Grzegorza Osińskiego, a na jego ręce złożyć gratulacje i wypowiedzieć słowa
uznania dla wszystkich wykładowców na kierunku informatyka. To wspólny sukces
wszystkich Państwa. Dziękuję!

Czym wyróżnia się kształcenie na kierunku informatyka w WSKSiM na tle innych
uczelni wyższych w Polsce?

– Instytut informatyki w WSKSiM w Toruniu powstawał dzięki zaangażowaniu
profesora Dominika Sankowskiego z Politechniki Łódzkiej. Profesor prowadzi tam
katedrę informatyki stosowanej i od samego początku byliśmy przekonani o tym, że
kierunek informatyka, który chcemy otworzyć, ma mieć "praktyczny charakter".
Proponujemy więc kandydatom 3,5-roczne studia inżynierskie w tej dziedzinie,
kładziemy nacisk na umiejętności praktyczne, jak również na pracę zespołową i
pracę nad projektem. Dzisiaj informatyk już rzadko pracuje sam. Złożone projekty
informatyczne zazwyczaj wykonuje się w grupie – dlatego dzielenie się własną
wiedzą i praca z innymi są często ważniejsze niż specyficzne umiejętności.
"Uczymy człowieka, a nie produkujemy inżyniera" – często podkreśla wspomniany
już przeze mnie kierownik naszego Instytutu Informatyki. Dlatego podejmujemy
wiele starań, chociażby uzupełniając obowiązujący program nauczania o przedmioty
humanistyczne, by kształtować nie tylko najlepszych specjalistów nauk
komputerowych, ale przede wszystkim uformować mądrego, wrażliwego człowieka. Nie
oddzielamy procesu dydaktycznego od wychowawczego.

Jak Ojciec Rektor widzi przyszłość zawodową tych świeżo upieczonych
inżynierów informatyków?

– Absolwenci informatyki, nie tylko naszej uczelni, ale też innych uczelni w
Polsce, jeśli są dobrymi specjalistami, natychmiast znajdą pracę. Dlatego też
pomimo rzucanych nam kłód pod nogi przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa
Wyższego nadal kształcimy informatyków. Jak się okazuje, robimy to bardzo
dobrze, choć posiadając odpowiedni budynek i laboratoria, moglibyśmy to robić o
wiele efektywniej!

Minister nauki i szkolnictwa wyższego niechętnie patrzy na sukcesy toruńskiej
uczelni?

– Ministerstwo od 2008 r. realizuje w ramach Programu Operacyjnego Kapitał
Ludzki specjalny projekt, w którym możemy przeczytać, że: "ma na celu
zwiększenie liczby studentów na kierunkach matematycznych, technicznych i
przyrodniczych – czyli tych, które zostały uznane przez ekspertów jako
strategiczne dla rozwoju polskiej gospodarki. Do 2013 roku na program ten
przewidziano łącznie ponad 1 mld zł". Dopowiedzmy, że w ramach tego projektu
chodzi też o studentów informatyki. Istnieją tzw. kierunki zamawiane przez
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego i jest wśród nich np. informatyka
stosowana. Są uczelnie w Polsce, które dostają z ministerstwa na realizację
kierunków zamawianych ponad 12 mln złotych! Informacje te podane są na stronach
ministerstwa, można je zatem dokładnie sprawdzić. Kiedy nasza uczelnia chciała
rozwinąć właśnie studia informatyczne (aby kształcić potrzebnych na rynku pracy
informatyków!) i został złożony wniosek, ze skrupulatnym zachowaniem wszystkich
procedur konkursowych, aby wybudować inkubator nowoczesnych technologii, właśnie
na potrzeby kształcenia informatyków, to… minister nauki i szkolnictwa
wyższego wyrzuciła "uczelnię o. Rydzyka" z tzw. listy indykatywnej. Na potrzeby
tego karkołomnego "manewru" wprowadzono dodatkowe kryterium, a mianowicie, wymóg
prowadzenia studiów III stopnia. Kryterium to nie istniało w momencie rozpisania
konkursu. Władza złamała obowiązującą w cywilizowanym świecie zasadę, iż prawo
nie działa wstecz! No cóż, dzisiaj już nie mam wątpliwości. Ktoś bał się i boi
się nadal myślących i wierzących informatyków, a tacy wychodzą z naszej uczelni.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

drukuj