Parulski pilnuje, żeby Szeląg się nie wychylił
Z Andrzejem Melakiem, członkiem Stowarzyszenia Katyń 2010, bratem Stefana
Melaka, który zginął w katastrofie rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem, rozmawia
Zenon Baranowski
Po ostatnim spotkaniu z prokuratorami rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej
dowiedziały się czegoś istotnego?
– Rodziny smoleńskie nie usłyszały absolutnie nic nowego, w dalszym ciągu w
śledztwie nie ma zmian. A pan gen. Parulski pilnuje, żeby się żaden z
prokuratorów nie wychylił. W dalszym ciągu nie mamy odpowiedzi prokuratury na
zasadnicze pytania. Skierowano np. do prokuratury wnioski o ekshumacje, ale nie
ma na nie żadnej reakcji.
Prokurator Szelag mówił po spotkaniu, że bez oryginałów czarnych skrzynek nie
będzie pełnej ekspertyzy fonoskopijnej.
– Ale przecież minister Jerzy Miller podpisał z Rosjanami ugodę, że dopóki nie
skończy się dochodzenie w Rosji, to nie dostaniemy czarnych skrzynek, co
oznacza, że może to być na "święte nigdy". Tak to wygląda. Został świadomie, za
zgodą rządu polskiego, wytrącony oręż z ręki – udziału w dochodzeniu, dzięki
czemu można było coś zrobić. Teraz jest robione wszystko, aby prawda o tragedii
smoleńskiej nie ujrzała światła dziennego. To wygląda jak zabezpieczanie swoich
tyłów.
Prokurator generalny Andrzej Seremet zapewniał, że wizyta prezydenta Rosji
wraz z prokuratorami przyniesie nowy impuls m.in. w przekazywaniu akt czy nawet
dowodów.
– To jest nieuzasadniona absolutnie niczym nadzieja. Rosjanie mają tutaj
strategię opracowaną ze szczegółami. Kogo trzeba, złapią "za twarz" i do
porządku doprowadzą. Niestety, strona polska chce się podporządkować. To jest
całkowita bierność i poddanie się, kapitulacja na 100 procent.
Widzi Pan możliwości zmiany tych niekorzystnych okoliczności?
– Nadzieja jest tylko w tym, że ktoś na Zachodzie ujawni materiały, które
niewątpliwie tam muszą być. Być może pomogą naciski międzynarodowe, jakieś
komisje. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie, tylko pytanie, kiedy. Rządy
premiera Donalda Tuska też nie są wieczne, jak się zmieni rząd, to zmieni się
też nastawienie do wyjaśnienia tej katastrofy.
Dziękuję za rozmowę.
