Niesiemy Chrystusa

Z ks. Jerzym Kraśnickim, dyrektorem MIVA Polska, rozmawia Maria
Popielewicz

Jaki jest główny cel działalności MIVA?
– Naszym hasłem są słowa "Niesiemy Chrystusa". To jest nawiązanie do osoby św.
Krzysztofa. Chcemy nieść Chrystusa na lądzie, na wodzie i w powietrzu. Sens
powstania MIVA (Mission Vehicle Association) był taki, by pomagać misjonarzom w
zakupie środków transportu. MIVA Polska dokładnie 10 lat temu, w roku wielkiego
jubileuszu chrześcijaństwa, dołączyła do rodziny MIVA w wielu krajach, takich
jak: Austria, Niemcy, Szwajcaria, Anglia, Słowenia, Korea Południowa. Misjonarze
pracują tam, gdzie często nie ma dróg, a muszą docierać czasem w bardzo odległe
miejsca, gdzie znajdują się stacje misyjne, których mają np. ponad 50, gdzie
ludzie czekają na pomoc. Bo posługa misjonarza to nie tylko głoszenie Słowa,
przygotowanie do chrztu św., sprawowanie sakramentów, ale też wieloraka pomoc
drugiemu człowiekowi, jaką zapewniają kapłani, siostry zakonne i osoby świeckie.
Środki transportu są więc nieodzowne w ich pracy. To jest narzędzie posługiwania
misyjnego.

Jak duże są potrzeby?
– Niemal codziennie ktoś zgłasza się do nas z prośbą o pomoc w sfinansowaniu
jakiegoś środka transportu. Nawet przed chwilą przyszedł do mnie misjonarz z
Zairu dowiedzieć się, jakie są możliwości pomocy, ponieważ potrzebuje samochodu
w swojej pracy. W tej chwili mamy około 40 nowych próśb. To są niekiedy wręcz
prośby błagalne, bo rzeczywiście czasem misjonarze są w bardzo trudnej sytuacji
i jest im ciężko wykonywać zadania, których się podjęli. W jednym przypadku
misjonarz miał jakiś powojskowy samochód – 50-letni. Auto było starsze od
misjonarza… Zresztą nie tylko samochody są potrzebne, ale wszelkie środki,
które ułatwiają poruszanie się w danym terenie.
Realizujemy większość próśb misjonarzy, które do nas napływają, według
kolejności zgłoszeń. Wszystko jednak zależy od możliwości finansowych, czyli
hojności ofiarodawców.

Gdzie już do tej pory z pieniędzy ofiarowanych przez Polaków udało się
zakupić pojazdy?

– Dotychczas udało nam się zrealizować projekty w 46 krajach, gdzie posługują
polscy misjonarze. Od początku powstania MIVA w Polsce z naszą pomocą zostało
zakupionych ponad 370 pojazdów. Najwięcej trafiło ich tam, gdzie posługuje
najwięcej naszych misjonarzy. Są to głównie państwa Afryki: Zambia, Kamerun,
Kongo, RPA, ale też Ameryki Południowej: Boliwia, Peru, Brazylia. W ubiegłym
roku zakupiliśmy aż 36 samochodów, w większości terenowych.

Czy Polacy chętnie włączają się w akcje MIVA?
– Trzonem naszej pomocy jest coroczna akcja "Święty Krzysztof". Są to zbiórki w
parafiach w czasie poświęcenia pojazdów i błogosławieństwa kierowców. Do
wszystkich kierowany jest apel, by w ramach dziękczynienia za każdy bezpiecznie
przejechany kilometr oddać dla misjonarzy 1 grosz. Ale Polacy biorą udział w tej
akcji przez cały rok, wielu przekazuje swoją pomoc regularnie, rozumiejąc
potrzeby naszych misjonarzy.
Misjonarze są bardzo wdzięczni za tę pomoc. Przez cały rok modlą się o
bezpieczeństwo ofiarodawców, o to, by Pan Bóg uchronił ich od nieszczęścia na
drodze.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj