Krwawy weekend w Afganistanie
Sześciu żołnierzy USA poległo w sobotę w sześciu różnych incydentach
zbrojnych w Afganistanie – poinformowało dowództwo wojsk NATO w Kabulu.
Czterech żołnierzy straciło życie we wschodniej części kraju: jeden od ognia
broni strzeleckiej, jeden od wybuchu przydrożnej pułapki minowej, jeden w
rezultacie ataku rebeliantów i jeden wskutek przypadkowej eksplozji. Pozostali
dwaj padli ofiarą przydrożnych pułapek minowych w południowym Afganistanie.
Sobotnie straty zwiększyły tym samym do 23 łączną liczbę amerykańskich żołnierzy
poległych w Afganistanie od początku bieżącego miesiąca.
Tego samego dnia w przeprowadzonych przez talibów trzech kolejnych atakach
zginęło co najmniej 15 afgańskich policjantów i kierowca jednego z nich.
Dziewięciu policjantów zginęło na oddalonym od siedzib ludzkich posterunku w
okręgu Emam Saheb prowincji Kunduz, gdy późnym wieczorem został on zaatakowany
przez rebeliantów. W wyniku wybuchu bomby domowej roboty zginął także szef
policji tego okręgu Kaleb Zaal i jego kierowca, zaś 2 inne osoby zostały ranne.
Następnych 5 policjantów poniosło śmierć w spokojnej zazwyczaj prowincji
Badachszan, gdy wiozący ich samochód wybuchł na przydrożnej minie.
MBZ, PAP, Reuters
