Orkiestra zagrała ostatni raz

Późnym wieczorem Horst Koehler wraz z małżonką oficjalnie pożegnał
się z pałacem Bellevue w Berlinie, skąd sprawował urząd prezydenta przez
ostatnie pięć lat. Pomimo doniosłej chwili i wyjątkowych gości
uroczystość nie była zbyt podniosła i miała charakter wojskowego
capstrzyku.

Podczas uroczystości oficjalnego pożegnania
odchodzącego prezydenta obecni byli kanclerz Niemiec Angela Merkel, szef
Bundestagu Norbert Lammert, minister obrony Karl-Theodor zu Gutenberg
oraz wicekanclerz Guido Westerwelle. Reprezentacyjna orkiestra
Bundeswehry oprócz kilku typowych marszów wykonała na specjalne życzenie
prezydenta kilka utworów klasycznych.
Przed dwoma tygodniami Niemcy
zostali zaskoczeni nagłą decyzją Horsta Koehlera o rezygnacji ze
stanowiska. Jako oficjalny powód podał jakoby zanik respektu dla
pełnionego przez niego urzędu, który nastąpił po jego wypowiedzi na
temat interwencji wojskowej w Afganistanie. Sam zainteresowany podczas
uroczystości pożegnalnych ponownie powtórzył, że powody swojej decyzji
podał poprzednim razem i nic w tej sprawie nie ma do dodania. – Podjąłem
taką decyzję i nadal ją podtrzymuję, i uważam za słuszną – powiedział
Koehler.
Jednak część niemieckich polityków nie wierzy w ten powód i
jako prawdziwy podaje polityczne naciski na prezydenta i zmuszenie go do
szybkiego podpisania ustawy dotyczącej miliardowego pakietu pomocowego
dla Grecji. W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Christoph Tine, asystent
posła Petera Gauweilera, potwierdził, że poseł otrzymał we wtorek od
Angeli Merkel oficjalną odpowiedź na pytanie w tej sprawie. – Odpowiedź
jest bardzo wymijająca i oczywiście pani kanclerz zdecydowanie w niej
zaprzecza, jakoby naciskała w tej sprawie na prezydenta – powiedział
Tine, dodając, że pomimo tych zaprzeczeń fakty jednoznacznie wskazują na
to, że takie naciski miały miejsce. Kanclerz Niemiec nie zgadza się też
z zarzutami, iż prezydent miał za mało czasu na zapoznanie się z
ustawą.
Peter Gauweiler od początku był przeciwny pomocy dla
bankrutującej Grecji. Najpierw jako jeden z nielicznych chadeków w
parlamencie głosował przeciwko uchwaleniu pakietu pomocowego dla Grecji,
a później złożył skargę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego na ten
pakiet, który jego zdaniem jest niezgodny z niemiecką konstytucją. Ale
skarga została przez sędziów odrzucona. Zdaniem asystenta posła
Gauweilera, nie ulega wątpliwości, że także w tym wypadku ciśnienie
polityczne oraz naciski polityczne ze strony niemieckiego rządu na
sędziów FTK były tak duże, że miały bardzo istotny wpływ na ich decyzję.
Niemiecki rząd od początku ostrzegał sędziów przed ewentualnym
wstrzymaniem pakietu pomocowego dla Grecji i malując czarne scenariusze,
straszył wielkimi negatywnymi konsekwencjami dla całej Europy. – Nie
ulega wątpliwości, że w tym wypadku poprawność polityczna okazała się
silniejsza nawet od niezawisłości i niezależności sądów – powiedział nam
Christoph Tine.
Zgromadzenie Federalne ma zebrać się 30 czerwca i
dokonać wyboru nowego prezydenta. Kandydatów jest dwóch: chadecki
premier Dolnej Saksonii Christian Wulff, popierany przez koalicję
rządową, i zgłoszony przez SPD pastor Joachim Gauck, były szef Urzędu
ds. Akt Stasi i działacz opozycji w dawnej NRD.

Waldemar
Maszewski, Hamburg

drukuj