Dokąd zaprowadzą te śledztwa?
Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo w sprawie
domniemanego kierowania zabójstwem ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 r. przez
osoby zajmujące w PRL stanowiska wyższe od generałów SB Władysława
Ciastonia i Zenona Płatka.
Postępowanie jest związane ze śledztwem w sprawie funkcjonowania w MSW związku
przestępczego mającego na celu m.in. dokonywanie zabójstw działaczy opozycji
demokratycznej i duchowieństwa.
Sami generałowie zostali uniewinnieni od zarzutu sprawstwa kierowniczego. Jak
wysoko mogły zapadać decyzje w sprawie kapelana "Solidarności"? Do
tej pory w tym kontekście padały nazwiska Wojciecha Jaruzelskiego i Mirosława
Milewskiego, nieżyjącego już byłego sekretarza KC PZPR. Prasa pisała także
o powiązaniach KGB ze sprawą. Dowodów jak dotąd nie przedstawiono. Ponadto
cztery lata temu przesądzono też, że nie będzie nowego śledztwa w sprawie
samego zabójstwa ks. Jerzego. Powodem takiej decyzji Prokuratury Krajowej była
niewielka wartość dowodowa zebranych materiałów. Wśród badanych przez IPN
spraw pojawia się też wątek szykanowania ks. Popiełuszki. Pod koniec ubiegłego
roku pion śledczy IPN zarzucił trzem byłym oficerom SB prowadzenie w latach
80. postępowania karnego przeciw ks. Popiełuszce w sprawie czynów niebędących
przestępstwem. Postępowanie dotyczy funkcjonariuszy SB, którzy brali udział
w śledztwie wobec kapelana podziemnej "Solidarności" w sprawie
rzekomego "nadużywania wolności sumienia" oraz "posiadania
materiałów wybuchowych". IPN uznał, że ich działania stanowiły
zbrodnię komunistyczną polegającą na naruszaniu podstawowych praw człowieka
– do uczciwego procesu, do obrony w postępowaniu karnym oraz do wolności słowa
i wyznania. Funkcjonariuszom zarzucono przekroczenie uprawnień i udział w
"związku przestępczym", za co grozi kara do 5 lat więzienia. Epizod
dotyczy tzw. prowokacji na Chłodnej. W 1983 r. SB podrzuciła do mieszkania Kapłana
kompromitujące Go materiały, które pozwoliłyby na Jego skazanie (m.in.
granaty z gazem łzawiącym, naboje). Śledztwo wobec ks. Popiełuszki
ostatecznie umorzono. Z wyjaśnień Grzegorza Piotrowskiego, kapitana SB
(skazanego za morderstwo Kapłana), złożonych w 1990 r. wynikało, że to szef
IV Departamentu MSW gen. Zenon Płatek i jego zastępca Adam Pietruszka zlecili
mu tworzenie fałszywych dowodów przeciw Kapłanowi.
Obecnie wszyscy funkcjonariusze IV Departamentu, którzy zostali skazani za
udział w zabójstwie ks. Popiełuszki, są na wolności. Organom wymiaru
sprawiedliwości nie udało się wykazać winy przełożonych (w 2002 r. były
szef SB gen. Władysław Ciastoń został uniewinniony zarówno z zarzutu
kierowania zabójstwem ks. Popiełuszki, jak i pomocy przy prowokacji na Chłodnej).
Pułkownik Pietruszka w 1985 r. został skazany na 25 lat więzienia za podżeganie
do zabójstwa Księdza swoich podwładnych i bezpośrednich morderców –
Grzegorza Piotrowskiego (kara 25 lat więzienia), Leszka Pękalę (15 lat) i
Waldemara Chmielewskiego (14 lat). Wyreżyserowany proces ujawnił wprawdzie
okoliczności wskazujące na udział w przygotowaniach do zbrodni innych osób,
ale sąd skupił się na zbadaniu odpowiedzialności rzekomych bezpośrednich
sprawców mordu.
W 1990 r. wszczęto śledztwo wobec Płatka i Ciastonia. To wówczas skazani w
procesie toruńskim zaczęli zeznawać, jak to przełożeni wpływali na nich, mówiąc
np., "by Popiełuszko zamilkł". Nie ma jednak dowodów na to, by to
oni dali bezpośredni rozkaz zabicia Kapłana. W sierpniu 1994 r. Sąd Wojewódzki
w Warszawie uniewinnił obu generałów. Dwa lata później Sąd Apelacyjny w
Warszawie zwrócił sprawę do sądu pierwszej instancji. W 2000 r. proces Płatka
został zawieszony z powodu jego choroby. Płatek w ubiegłym roku zmarł. Także
sprawa Ciastonia nie zakończyła się skazaniem. Z racji braku dowodów winy
został on w 2002 r. ponownie uniewinniony.
Marcin Austyn
