Internauci: Terlikowski rozwala Frondę
Na jednym z najbardziej cenionych konserwatywnych portali
społecznościowych wrze. Roszady personalne w portalu Fronda.pl ponad głowami
społeczności oraz sposób informowania zarządu Stowarzyszenia Kulturalnego Fronda
o wynikach przeprowadzonego audytu wywołały ostrą dyskusję wśród użytkowników
forum. Jak przyznają internauci, zarząd nie przewidział, że lekceważenie
społeczności to dla niej sygnał, iż ich wsparcie finansowe dla portalu nie jest
już konieczne. Zarząd potknął się jednak raz jeszcze, nie przewidując reakcji
Piotra Pałki na zaproponowany mu „awans”. Pałka, a wraz z nim grono jego
dotychczasowych współpracowników, odszedł z redakcji.
Oficjalnie zmiany we Frondzie spowodowane były m.in. dynamicznym rozwojem
portalu oraz poszerzeniem się jego środowiska. Zarząd SKF postanowił, że Piotr
Pałka, dotychczasowy naczelny portalu, otrzyma stanowisko dyrektora
strategicznego Fronda.pl, a Tomasz P. Terlikowski zajmie fotel redaktora
naczelnego. „Dyrektor strategiczny ma odpowiadać za rozwój społeczności nie
tylko internetowej zarówno w Polsce, jak i za granicą, rozbudowę zaplecza
intelektualnego środowiska, tworzenie terenowych klubów Frondy, organizowanie
seminariów i szkoleń, ale także planowanie strategiczne przyszłych pól
aktywności. Redaktor naczelny miałby natomiast zapewnić dalszy rozwój medialny
portalu” – czytamy w komunikacie zarządu SKF. Zmiany zostały jednak dokonane
ponad głowami społeczności skupionej wokół Frondy (portal zbudował system
finansowania przez społeczność) oraz poniekąd z pominięciem samego Pałki. Co
więcej, wielu sympatyków Frondy o nowym redaktorze naczelnym portalu dowiedziało
się przypadkowo – z wywiadu w jednej z ogólnopolskich gazet, gdzie taką funkcję
przypisał sobie Tomasz P. Terlikowski. W podobny sposób społeczność została
poinformowana o wynikach audytu przeprowadzonego we Frondzie.
Wczoraj Piotr
Pałka nie chciał komentować sytuacji. Jak podkreślił, swoje stanowisko zawarł w
oświadczeniu skierowanym do frondowiczów. W piśmie tym Pałka zaznaczył, że nie
zgodził się na przyjęcie awansu, gdyż nie lubi wchodzić w „fikcyjne
konstelacje”. „Jestem przekonany, że żaden awans nie powinien oznaczać
faktycznej degradacji. Żaden awans nie powinien być komunikowany w trybie
przypominającym raczej zwolnienie warunkowe. Informacja o tak poważnych zmianach
w medium współfinansowanym przez społeczność powinna być natychmiastowa, a nie
wymuszona przez tę społeczność. Niestety, w tym przypadku było inaczej” –
napisał Pałka. Jak podkreślił, został zmuszony zrezygnować z pracy dla Frondy,
„bo audyty bez oficjalnego odniesienia się Zarządu do wątpliwości podnoszonych
przez jego odbiorców są jedynie 'audytami’, awanse są tu jedynie 'awansami’, a
struktura organizacyjna jest niezrozumiała nawet dla członków stowarzyszenia. W
takiej sytuacji nie można budować i realizować żadnej strategii”.
Skutki
takich działań zarządu zaowocowały w społeczności zwątpieniem w uczciwość
szefostwa portalu. Wśród internautów pojawiły się nawet oskarżenia o defraudację
wpłacanych przez użytkowników pieniędzy. „Rzeczywiście powstało wiele pytań do
zarządu, który na nie nie odpowiada i stąd biorą się owe domysły. Mogę jedynie
powiedzieć, że do defraudacji nie doszło, bo saldo konta po audycie się zgadza.
Natomiast zarząd nie wytłumaczył się z tego, czy jakieś niepokojące ruchy na
koncie były, bo audyt nie jest przecież tylko po to, by zbadać saldo” – dodał
Pałka.
W ocenie wieloletnich członków frondowej społeczności, ruchy
personalne w portalu mogą mieć związek ze zmianą sposobu jego finansowania, a
przekazywane składki na utrzymanie medium nie będą już istotnym elementem
finansów tego portalu. Jak nieoficjalnie dowiedział się „Nasz Dziennik”, jest to
prawdopodobne, gdyż „jeden z właścicieli zadeklarował duże kwoty na portal”
(właścicielami wydającej pismo spółki Fronda PL są Tadeusz Grzesik i Michał
Jeżewski). Jednak załatwienie sprawy w sposób lekceważący społeczność stanowił
sygnał, że ta może już nie być potrzebna. Czy było to świadome działanie
zarządu? Według internautów, władze portalu nie przewidziały, że z propozycji
„awansu” nie skorzysta Pałka, a atmosfera po jego odejściu wytworzy tego typu
przeświadczenie.
Emocje wokół Frondy próbował wyciszyć Tomasz Terlikowski.
Nie ma sobie nic do zarzucenia. Jak ocenił w swoim blogu, „ilość oskarżeń,
bluzgów i gróźb, jakie spadły na mnie (na Grześka Górnego i wiele innych osób
także), jest – delikatnie rzecz ujmując – 'ponadstandardowa’. Niestandardowe
były także wydarzenia ostatnich godzin na portalu Fronda.pl i Forum Frondy”.
Terlikowski wyraził nadzieję, że owa aktywność społeczności wynikała z troski o
Frondę, jednak w żaden sposób nie odniósł się do narosłych
wątpliwości.
Marcin Austyn
