Niskie wynagrodzenia zagrażają prokuratorii

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa wywalczyła w ubiegłym roku na
korzyść budżetu ponad 2 mld złotych. Niestety, ten pozytywny trend może się
odwrócić – niekonkurencyjne wynagrodzenia radców Prokuratorii Generalnej
powodują odpływ wysoko wykwalifikowanych prawników – władających językiem
angielskim i znających prawo międzynarodowe – do instytucji publicznych i
kancelarii prywatnych.

Prokuratorii udało się wywalczyć oddalenie roszczeń wobec Skarbu Państwa na
kwotę 1,7 mld zł oraz uzyskać na jego rzecz blisko 100 mln zł i 25 mln euro, co
można uznać za wynik imponujący, zważywszy na nieliczną obsadę personalną tej
instytucji (82 radców plus personel kancelaryjny i ekspercki) oraz jej skromny
roczny budżet nieprzekraczający 27 mln złotych.
W ubiegłym roku do PGSP
trafiło niemal dwukrotnie więcej spraw niż rok wcześniej, co spowodowane jest
m.in. nowymi regulacjami prawnymi rozszerzającymi kompetencje prokuratorii. W
2009 roku zarejestrowano 2636 spraw, podczas gdy rok wcześniej było ich 1466.
Poważny problem stanowi lawinowy przyrost liczby postępowań z powództwa osób
osadzonych. W ubiegłym roku prokuratoria prowadziła aż 763 sprawy z powództwa
więźniów skarżących się na ciasnotę w celach i inne niedogodności odbywania
kary. W tym roku z kolei tylko w ciągu pierwszego kwartału takich spraw
napłynęło ponad 660. Sprawy, w których odszkodowania (jeśli w ogóle przyznane
przez sąd) nie przekraczają 4 tys. zł, pochłaniają siły, czas i środki finansowe
prokuratorii kosztem jej zaangażowania w innych procesach, w których wartość
roszczeń wobec Skarbu Państwa sięga nierzadko wielu miliardów złotych.
W
ubiegłym roku prokuratoria była zaangażowana w kilka postępowań arbitrażowych na
podstawie międzynarodowych konwencji o wzajemnej ochronie i wspieraniu
inwestycji (tzw. umowy BIT) lub Karty Energetycznej, w których wstępna wartość
roszczeń sięgała łącznie 50 mld złotych. W tego rodzaju sprawach, które wymagają
znajomości prawa zagranicznego i w których ważne jest, aby kraj był
reprezentowany przed trybunałem międzynarodowym przez renomowanego pełnomocnika
– prokuratoria może powierzyć wykonywanie zastępstwa procesowego międzynarodowym
kancelariom prawnym. Po raz pierwszy skorzystała z tej możliwości w 2007 r. w
sporze Vivendi i Vivendi Telecom International SA przeciwko Rzeczypospolitej
(roszczenie opiewa na 1,9 mld euro).
Koszty obsługi procesów obsługiwanych
przez zewnętrznych pełnomocników są ogromne. Stawki prawników kancelarii
międzynarodowych sięgają kilkuset euro za godzinę pracy, a każda ze spraw
zajmuje tysiące godzin. Tymczasem radca prokuratorii prowadzący równie
skomplikowane sprawy otrzymuje na rękę średnio ok. 5 tys. zł miesięcznie plus
dodatek stażowy. To mniej niż aplikant w dużej kancelarii prywatnej.
– Coraz
większym problemem dla Prokuratorii Generalnej są niekonkurencyjne
wynagrodzenia, nie tylko w stosunku do prywatnych kancelarii prawnych, co można
zrozumieć, lecz także do innych instytucji publicznych – potwierdza Marcin
Dziurda, prezes PGSP. Z powodu tej dysproporcji wysoko wykwalifikowani prawnicy
odchodzą nie tylko do kancelarii prywatnych, ale także do Narodowego Banku
Polskiego i innych instytucji publicznych.
„Biorąc pod uwagę pracochłonność
postępowań arbitrażowych, a także trudności w zatrudnianiu radców o odpowiednich
kwalifikacjach, doświadczeniu i znajomości języka angielskiego wynikające z
niskiego poziomu wynagrodzeń w PGSP – samodzielne prowadzenie coraz większej
liczby postępowań arbitrażowych przez Prokuratorię Generalną staje się coraz
trudniejsze” – czytamy w sprawozdaniu prokuratorii.

Małgorzata Goss

drukuj