Bezczynni i nieudolni

Z posłem Stanisławem Piętą (PiS) rozmawia Zenon
Baranowski

Dzisiaj w Sejmie wysłuchamy informacji na temat działań podjętych
przez polski rząd po katastrofie samolotu pod Katyniem. Wczoraj mówił o tym
premier Tusk…
– Jestem zdumiony bezczynnością polskiego rządu,
polskich władz. Zastanawia mnie, dlaczego rząd Polski nie występował do władz
rosyjskich o prowadzenie śledztwa w sprawie tej katastrofy, dlaczego doprowadził
do sytuacji, w której jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę prokuratury rosyjskiej.
To nie jest godna i odpowiedzialna postawa.

Dlaczego rząd zdecydował się na taki scenariusz
działania?

– Rząd wykazuje nieudolność i bezczynność. Żadnej
czynności w śledztwie nie powinno się przeprowadzać bez udziału polskich
prokuratorów. Nasi prokuratorzy powinni tam być od samego początku do samego
końca i jeżeli tak nie jest, to rząd sprawę zaniedbał i pokpił. Nie wiem, czym
to jest spowodowane, czy jest to taka postawa swoistego lokajstwa, które
obserwujemy od samego początku rządów PO, czy to jest obawa przed zakłóceniem
korzystnego dla PO obrazu, który został wykreowany czyli „wielkiej miłości”
premiera Putina i premiera Tuska… Naprawdę nie wiem, czemu zawdzięczamy tak
nieudolne działania polskiego rządu.

Komunikaty Prokuratury Generalnej stwierdzają, że brakuje uregulowań
prawnych, aby przejąć samodzielnie śledztwo, ale czy nie można było wynegocjować
bardziej niezależnej pozycji polskich ekspertów?

– Jeśli prawdziwe
są informacje dostępne w mediach, to delegacja polska, która została skierowana
do pracy w Smoleńsku, była zbyt szczupła. Zgodzono się na przewiezienie ciał do
Moskwy; nie mamy informacji o przedmiotach osobistych, telefonach komórkowych,
które rzekomo miały być zniszczone. Wydaje mi się, że rząd nie stanął na
wysokości zadania. Obawiam się natomiast, że informacja, która ma dzisiaj zostać
przedstawiona, to będzie taki nadęty balon o rzekomych intensywnych działaniach
polskich władz.

Zgłaszane są wnioski o wyciągnięcie konsekwencji po katastrofie pod
Smoleńskiem poprzez dymisję niektórych osób…
– Zapoznałem się z
listem pana Romualda Szeremietiewa i zgadzam się z jego argumentami. Jestem
zdziwiony, że w sprawie dymisji ministra Bogdana Klicha decyzja jeszcze nie
zapadła. Przemawia za tym nie tylko odpowiedzialność polityczna za tę tragedię,
za brak wyciągnięcia wniosków z wcześniejszej tragedii samolotu CASA, za kiepski
system szkoleń, ograniczenia nakładów na paliwo, za brak nowych samolotów
rządowych. Całość prac ministra Klicha w tym względzie woła o pomstę do
nieba.

Dziękuję za rozmowę.

 

drukuj