Zginęliście na służbie
Przemówienie Macieja Łopińskiego, szefa gabinetu Prezydenta RP Lecha
Kaczyńskiego, wygłoszone 17 kwietnia 2010 r. podczas uroczystości żałobnych na
placu Piłsudskiego w Warszawie
Panie Prezydencie, 10 kwietnia był Pan, tak jak każdego innego dnia, na
służbie. Na służbie Rzeczypospolitej. Zmierzał Pan do Katynia, aby oddać hołd
ofiarom ludobójczego mordu sprzed 70 lat. Na tej drodze dosięgła Pana tragiczna
śmierć.
Leszku, Leszku. Słowa patriotyzm, pamięć historyczna, polska
tożsamość nie były dla Ciebie pustymi dźwiękami. Nasycałeś je głęboką
treścią.
Ostatni piątkowy wieczór spędziliśmy wspólnie. Poprosiłeś nas do
Belwederu, gdzie pracowałeś nad ostateczną wersją swojego wystąpienia.
Powiedziałeś nam wtedy, że prawda o Katyniu jest fundamentem wolnej
Rzeczypospolitej, tak jak katyńskie kłamstwo było fundamentem PRL-u.
Powiedziałeś też, że racje nie są rozłożone równo między wszystkie narody, że
rację mają ci, którzy walczą o wolność. Sam też walczyłeś o wolność, począwszy
od przedsierpniowej opozycji demokratycznej.
Poznaliśmy się 26 lat temu na
konspiracyjnym spotkaniu podziemnej „Solidarności”. Od początku wiedziałem, że
jesteś człowiekiem, na którym można polegać. Umiałeś mówić poważnymi słowami o
wielkich sprawach, ale miałeś też poczucie humoru, dystans do samego siebie.
Byłeś dobrym, mądrym, otwartym, ciepłym człowiekiem.
Pani Prezydentowo, nasza
wspaniała Pierwsza Damo. Marylko, znaliśmy się tyle lat. Zawsze podziwiałem
Twoją mądrość, Twój takt, ale także niezależność poglądów. Promieniowałaś
ciepłem nie tylko na swoją rodzinę, ale także na nas wszystkich.
Panowie
Ministrowie. Współpraca z Wami była dla mnie prawdziwym zaszczytem. Na służbie
Rzeczypospolitej nie zapominaliśmy o zwykłej, ludzkiej przyjaźni. Księże
Romanie, Koleżanki i Koledzy z kancelarii, przed drzwiami Waszych pustych
pokojów palą się znicze, leżą kwiaty. Nie mam słów, żeby wypowiedzieć swój żal i
ból.
Członkowie delegacji Prezydenta, Pasażerowie i Załogo tragicznego lotu
do Smoleńska, Przedstawiciele państwa, centralnych instytucji, Posłowie,
Senatorowie, Generałowie, Oficerowie Wojska Polskiego, Funkcjonariusze, Rodziny
Katyńskie – Rzeczpospolita delegowała do Katynia swoich najlepszych
przedstawicieli.
Zginęliście na posterunku. Wieczne odpoczywanie racz im dać,
Panie.
