Tutaj wybierają własną drogę życiową

Z ks. Leszkiem Przybylskim, dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego przy
Niższym Seminarium Duchownym w Miejscu Piastowym, prowadzonym przez Księży
Michalitów, rozmawia Anna Zalech

Program wychowania w szkole w głównej mierze oparty jest na
Markiewiczowskich zasadach ideowych „Któż jak Bóg!” oraz „Powściągliwość i
Praca”. Na czym polega ten program?

– Błogosławiony ks. Bronisław
Markiewicz był twórcą i założycielem domu macierzystego, a później generalnego w
Miejscu Piastowym oraz organizatorem Towarzystwa Powściągliwość i Praca, które
stało się fundamentem zgromadzenia wychowawczego pod wezwaniem św. Michała
Archanioła. To on jako pierwszy utworzył tutaj ośrodek dla sierot i opuszczonych
chłopców – na wzór domów wychowawczych ks. Jana Bosko. Zasadniczo w wychowaniu
zależy nam na tym, aby ci młodzi chłopcy oprócz solidnych podstaw w kształceniu
uczyli się samodzielności, odpowiedzialności i pracy.

Kto najczęściej trafia do tej szkoły?
– Są to chłopcy z
różnych rejonów Polski, np. z okolic Szczecina, Krakowa, Bielska-Białej,
Białegostoku itp. Jesteśmy otwarci m.in. na uczniów znajdujących się w trudnej
sytuacji życiowej, również tych, których rodzice wyjechali za granicę w celach
zarobkowych. Pomagamy im, towarzyszymy, stwarzając niejednokrotnie dom, gdzie
uczą się i mieszkają. Szkoła jest taką przystanią dla nich na ten trudny czas
wzrastania, przebywają wśród życzliwych osób, z którymi łatwiej przejść kryzys,
upadek.

Jaką najczęściej drogę życiową wybierają uczniowie, kończąc tę
szkołę?
– Niektórzy absolwenci idą drogą kapłaństwa, ponieważ życie
szkolne trochę przypomina seminarium: codzienna poranna Msza św., wieczorne
krótkie nabożeństwa, zamyślenia, praca w ciągu dnia itp. Zwracamy uwagę także na
pewien styl życia zgodny z wymogami chrześcijańskimi.
Chłopcy uczą się w
szkole współodpowiedzialności, mają prawo zabrać głos w ważnych sprawach, a
jednocześnie mają też pewne obowiązki: sprzątają, nakrywają do stołu. Dlatego
mimo że szkoła ukierunkowuje na kapłaństwo, jest także miejscem kształcącym
przyszłych mężów i ojców odpowiedzialnych kiedyś za polską rodzinę. Wielu
chłopców po skończeniu szkoły wybiera tzw. męskie zawody, nasi absolwenci są
więc m.in. strażakami, policjantami, wojskowymi czy strażnikami granicznymi.
Staramy się przede wszystkim, aby sami wybrali swoją drogę życiową, żeby to był
ich osobisty wybór.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj