Rasmussen: NATO bez Rosji

W Warszawie gościł wczoraj sekretarz generalny NATO. Anders Fogh
Rasmussen wziął udział w obchodach 11. rocznicy wstąpienia Polski do Paktu
Północnoatlantyckiego. Szef NATO dostał od polskich analityków opracowaną przez
nich propozycję Nowej Koncepcji Strategicznej NATO 2010 określającą główne
zadania Paktu.

Przy okazji Rasmussen zwrócił uwagę na fakt, iż Sojusz musi iść z duchem
czasu i zmieniającymi się realiami, w związku z czym potrzebuje otwarcia na
„nowe zdolności” w walce z zagrożeniami, musi też zachować zdolność do
nuklearnego odstraszania. Przygotowana przez polskich ekspertów z Instytutu
Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego i krakowskiego Instytutu
Studiów Strategicznych propozycja Nowej Koncepcji Strategicznej Sojuszu
Północnoatlantyckiego zakłada m.in., że jednym z zadań Sojuszu jest solidarna,
kolektywna i skuteczna obrona państw członkowskich przed jakąkolwiek formą
agresji.
W dokumencie oceniono, że w obecnej i niedalekiej przyszłości groźba
tradycyjnej agresji zbrojnej na jednego z członków NATO jest znikoma. Jednak nie
można jej wykluczyć. Polscy eksperci podkreślają także w studium, że poważne
ryzyko dla sojuszników wiąże się z możliwością rozprzestrzeniania broni masowego
rażenia i środków jej przenoszenia, a także technologii potrzebnych do jej
produkcji – informuje PAP. W związku z powyższym wskazano, że solidarna,
kolektywna i skuteczna obrona wymaga lojalnego udziału wszystkich członków NATO
w wysiłku obronnym, równomiernego rozmieszczenia infrastruktury, a także
regularnych ćwiczeń i aktualizacji planów operacyjnych. Przekazana szefowi NATO
propozycja zakłada ponadto, że w sytuacjach zagrożenia innego niż militarne –
czy to teleinformatycznego, czy to energetycznego – dla któregokolwiek z państw
członkowskich, Sojusz powinien rozpatrzyć możliwość przyjścia z pomocą
przeciwdziałającą jego skutkom (tzw. art. 4 +).
Prezes Instytutu Studiów
Strategicznych Anna Szymańska-Klich (prywatnie żona ministra obrony narodowej
Bogdana Klicha) podkreśliła w imieniu swoich kolegów, że ma nadzieję, iż zawarte
w dokumencie sugestie zostaną przez szefa NATO przeanalizowane i być może
wprowadzone w życie.
Podczas konferencji dotyczącej nowej koncepcji
strategicznej NATO Rasmussen podkreślił, że aby w sytuacji ciągle zmieniających
się wyzwań i zagrożeń NATO nadal pozostawało sojuszem obronnym, musi stale
pogłębiać nowe zdolności. Zaapelował o budowę bardziej mobilnych i
ekspedycyjnych wojsk, gdyż – jak zaznaczył – tylko takie siły będą zdolne do
szybkiego przerzutu w celu obrony sojuszników. – Ciężkie, stacjonarne wojska nie
zapewnią obrony przed terrorystami czy atakami cybernetycznymi – powiedział.
Wezwał także państwa członkowskie do współpracy m.in. w programach zwalczania
min i obserwacji morskiej oraz budowy systemu obrony przeciwrakietowej. –
Podstawowym zadaniem NATO była, jest i będzie obrona terytoriów i naszej
ludności, ale jednocześnie musimy się przyjrzeć temu, co oznacza odstraszanie,
musimy określić potencjał, który zapewni, że nikt nie uzna, iż jego atak na
któreś z państw członkowskich mógłby odnieść sukces – stwierdził sekretarz
generalny NATO. Podkreślił on również, że dalsza wiarygodność Sojuszu wymaga
utrzymania konwencjonalnego i nuklearnego potencjału. – Odstraszanie i obrona
muszą iść ręka w rękę – powiedział. I dodał, że choć chciałby żyć w świecie
wolnym od broni jądrowej, to jednak dopóki są kraje dążące do jej uzyskania,
NATO musi zachować zdolność odstraszania nuklearnego.
W trakcie wczorajszych
spotkań Rasmussena zarówno z ministrem Radosławem Sikorskim, jak i prezydentem
Lechem Kaczyńskim stale przewijała się także kwestia stosunków na linii Polska –
Rosja i Rosja – NATO. W odpowiedzi sekretarz podkreślił, że choć przyjęcie Rosji
do NATO teoretycznie jest możliwe, to jednak w dzisiejszej sytuacji
„nierealistyczne”. – Choćby dlatego, że nie sądzę, by Rosja wnioskowała o
członkostwo – powiedział Rasmussen. Dodał także, że już bardziej realistycznym
scenariuszem byłoby „wypracowanie strategicznego partnerstwa między NATO i
Rosją”. Wyraził także przekonanie, że takie rozwiązanie przyczynić by się mogło
do zmniejszenia napięć Rosji z sąsiadami.

Marta Ziarnik

 

drukuj