Represje w strategicznym momencie
Maciej Płażyński, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”
Represje, które spadają na działaczy Związku Polaków na Białorusi w tym czasie, nie są przypadkowe. Były świadomie nałożone przez władze białoruskie w terminie zbliżonym do przyjazdu do Polski ministra spraw zagranicznych tego kraju. Stawiają one w bardzo kłopotliwej sytuacji władze Polski. I mimo że podpisana ostatnio umowa o małym ruchu granicznym mogłaby świadczyć o tym, że stosunki między krajami są dobre – jest zupełnie inaczej. Polskie MSZ zbyt łatwo uwierzyło w chęć zmiany polityki Łukaszenki, podczas gdy jest ona twarda i w pewien sposób również konsekwentna. Władze wykorzystują każdą okazję, aby rozprawić się z ZPB jako organizacją niezależną, czyli kłopotliwą. Dzięki wizycie Siergieja Martynowa w Warszawie władze Białorusi znalazły dobrą okazję do dużo twardszych represji niż te, które miały miejsce podczas ostatnich kilku lat.
Zamiast oczekiwanego przez polski rząd ocieplenia, mamy do czynienia z oziębieniem. Przez nadmierną nadzieję na to, że Łukaszence zależy na polepszeniu stosunków polsko-białoruskich, znaleźliśmy się w sytuacji, kiedy musimy się zastanawiać, co zrobić, żeby twardo zareagować na represje wobec liderów polskiego środowiska. Nasze władze powinny być zdecydowane i konsekwentne. Nie mogą ogłaszać ocieplenia, kiedy go nie ma. Nie jest łatwo o skuteczne sankcje wobec Białorusi, ponieważ Polska nie jest jej strategicznym partnerem gospodarczym. Zobaczymy jednak, jak uda nam się wpłynąć na Unię Europejską.
Przede wszystkim trzeba wspierać Polaków na Białorusi, korzystając z różnych możliwości. Należy zapraszać naszych rodaków, szczególnie dzieci na wakacje do Polski, wspierać polską oświatę, zespoły kulturalne, sportowe – i w ten sposób szukać sposobów na podtrzymywanie tożsamości, nawet przy tak dużych kłopotach politycznych. Reżim Łukaszenki – jak każdy inny – nie jest wieczny, dlatego trzeba szukać skuteczniejszego niż do tej pory wsparcia dla Polaków na Białorusi. ZPB, który działa nieformalnie, będzie miał teraz jeszcze trudniejsze warunki prowadzenia działalności, która musi być legalna – działalności edukacyjnej, kulturalnej, która – podkreślę jeszcze raz – jest bardzo ważna w podtrzymywaniu tożsamości Polaków.
not. WK
