Plan rządu, Platformy czy Tuska?
Już jutro premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski mają przedstawić długo zapowiadany plan rozwoju i konsolidacji finansów publicznych. Do dziś jednak programu nie przyjął rząd, nie ma go w planach pracy Rady Ministrów. Szczegóły nie były nawet konsultowane z koalicyjnym Polskim Stronnictwem Ludowym.
Czy Polskie Stronnictwo Ludowe nadal jest w rządowej koalicji z Platformą Obywatelską? Z krytyki ministrów Platformy w rządzie Donalda Tuska, które usłyszeliśmy wczoraj z ust polityków PSL, wyglądałoby, że nie. Choć z niektórymi poważnymi planami premiera się nie zgadzają, wciąż jednak piastują rządowe funkcje i przedstawiają zamierzenia kierowanych przez siebie resortów na drugą część kadencji. Krytyka ministrów współrządzącej Platformy to raczej znak zbliżającej się kampanii wyborczej, podczas której mniejszej partii koalicyjnej wygodnie byłoby być „trochę w opozycji”.
Jutro mamy poznać szczegóły długo zapowiadanego przez premiera Donalda Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego planu rozwoju i konsolidacji finansów publicznych. Program będzie miał na celu przede wszystkim ograniczenie tempa wzrostu wydatków publicznych i w konsekwencji obniżenie deficytu. Mimo olbrzymiego znaczenia przygotowywanego planu do tej pory nie przyjął go rząd, a co więcej, program nie był nawet przez premiera Tuska konsultowany z koalicyjnym Polskim Stronnictwem Ludowym. – Rząd żadnych dokumentów w tej sprawie nie widział. Biorąc pod uwagę fundamentalne zapisy Konstytucji, że administracja działa na podstawie i w granicach prawa, to oczywiście w tym przypadku będzie to osobista inicjatywa pana premiera i być może inicjatywa Platformy. Nie wiem, w jakiej to formie będzie prezentowane, natomiast tego planu nie ma – mówił wczoraj minister gospodarki, wicepremier Waldemar Pawlak. Lider ludowców dodał, że plan ten będzie na pewno niespodzianką.
Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Michał Boni zapowiadał niedawno, że w planie znajdą się m.in. zapisy dotyczące reformy emerytalnej oraz zmian opodatkowania dochodów rolników. PSL jasno wczoraj zadeklarowało, że na zmiany w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, które procedowane są w Komitecie Stałym Rady Ministrów, zgody ludowców nie ma. – Skoro pan minister Boni zajmuje się rolnictwem, to PSL może zaproponować reformę kierowanego przez niego Komitetu Stałego, tak by nie przeciągała się praca nad ustawami – pogroził koledze z rządu wicepremier Pawlak. Przekonywał, że system KRUS jest dużo bardziej przejrzysty od systemu ZUS, a poza tym do emerytury każdej osoby ubezpieczonej w KRUS państwo dopłaca mniej niż do emerytury osoby ubezpieczonej w ZUS. Pawlak narzekał na długo ciągnące się prace w rządzie nad ustawami, za co obwiniał Komitet Stały Rady Ministrów i Ministerstwo Finansów.
Minister pracy Jolanta Fedak zapowiedziała dokończenie reformy emerytalnej. Poinformowała, że według projektu kierowanego przez nią resortu zgromadzone środki w otwartych funduszach emerytalnych będą mogły zostać wypłacone osobie ubezpieczonej jednorazowo. Zapowiedziała także, iż w ministerstwie pracy powstanie departament polityki rodzinnej. Sprzeciwiła się ustawowemu podwyższaniu wieku emerytalnego. Zaznaczyła jednak, że ministerstwo pracuje nad wprowadzeniem szeregu zachęt, które pozwoliłyby, również osobom w wieku tuż przedemerytalnym, jak najdłużej pozostawać na rynku pracy.
Minister rolnictwa Marek Sawicki poinformował między innymi, że Komitet Stały Rady Ministrów już zaakceptował projekt ustawy w sprawie trwałego rozdysponowania ziemi należącej do Skarbu Państwa. Ministerstwo rolnictwa proponuje, aby rolnicy mogli na zasadzie pierwokupu nabywać dzierżawione obecnie grunty.
Artur Kowalski
