To możliwość spotkania z Nim
Ks. bp Wiesław Mering, ordynariusz włocławski:
W napiętym codziennym życiu, wśród setek obowiązków, spraw, problemów; w nieporadności i odpowiedzialności za innych, siebie, znanych i nieznanych – rekolekcje są dla mnie zatrzymaniem się i uświadomieniem sobie, że nie wszystko zależy od mnie! Że na szczęście jest Ktoś rozumiejący, przebaczający i kochający. Czas rekolekcji to możliwość spotkania z Nim!
W swoich dziennikach ks. Janusz St. Pasierb pisze, że pierwsze rekolekcje w seminarium to były słowa bijące w jego głowę jak młot… O tych słowach inny, bardzo gorliwy kapłan mówił mi: wyobraź sobie, ja z nich zupełnie nic nie pamiętam…
Myślę, że Pan pomaga naszym sercom otworzyć się na dane treści wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebujemy. Rekolekcjonista, najczęściej zupełnie tego nieświadomy, staje się narzędziem, przy pomocy którego Bóg rozbija skorupę ludzkiego serca.
A ja moje pierwsze, z 1962 roku, rekolekcje zapamiętałem z obrazu góry. Ojciec duchowny prowadził nas po górze przemienienia, błogosławieństw, zdrady, przymierza, ofiary, ukrzyżowania i zmartwychwstania… Zapamiętałem, że iść za Jezusem zawsze trzeba pod górę, z trudem; nie idzie się jednak w samotności!
not. MMP
