– Tygodniowy przegląd mediów -Oko wielkiego… Tuska

Tragiczny stan polskich sił zbrojnych i to, jak przeprowadzana jest prywatyzacja stoczni w Gdyni i Szczecinie, nasuwają jedyny możliwy wniosek. Sytuację może uratować tylko dymisja całego rządu Donalda Tuska. Złożenie na stosie całopalnym szefa MON Bogdana Klicha czy ministra skarbu Aleksandra Grada byłoby odgrywaniem kolejnej medialnej farsy.

– Polacy, którzy wrócili z urlopów, biorąc gazetę do ręki czy słuchając serwisów radiowo-telewizyjnych, narażeni są każdego dnia na obcowanie z gospodarką dla obłąkanych. Każdy z nas w życiu coś sprzedawał. Ale niechby spróbował to zrobić tak, jak minister Grad sprzedawał stocznie Arabom. Strach pomyśleć, jak wyglądałby nasz domowy budżet. Ale czy to Grad gra tu pierwsze skrzypce? Bez woli Słońca Peru nic się przecież w tym rządzie nie dzieje… A każdy dzień przynosi coraz bardziej zdumiewające wieści.

– Oto okazuje się, że lekką ręką chcemy w przyszłym roku wydać niemal miliard złotych na wojnę w Afganistanie, a czekamy na 331 mln zł od arabskich szejków. O co tu chodzi? Może sami odkupmy od siebie te stocznie i będzie święty spokój. Jeśli Unia Europejska i jej biurokraci będą się na nas gniewać, to trudno. Pogniewają się i przestaną… Stocznie za to będą budować statki.

– To, co dzieje się z polską gospodarką, można nazywać farsą, komedią, operą mydlaną i mieć wciąż niekończącą się ilość powodów do kpin nad tym, jak piękna szykuje się katastrofa. „Gdyby nie to, że pracę może stracić aż 8 tys. osób, całą sprawę można by traktować w sposób humorystyczny. Ale tak można powiedzieć tylko jedno – to wielka klęska Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej. Wygląda na to, że była to hucpa polityczna potrzebna na czas kampanii do europarlamentu” – komentował sprawę rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak („Dziennik” 18 bm.).

– Redaktorzy jednak tak łatwo sobie nie odpuścili i zamieszczali na pierwszych stronach gazet nagłówki artykułów w rodzaju: „Znowu czekamy na Katar”, „Wszystko zależy od Kataru”, „Zakichany rząd”. Nawet „Gazeta Wyborcza” (19 bm.) grzmiała: „Grad nawarzył, Tusk wypije”: „Sprawa prywatyzacji stoczni to największa kompromitacja rządu Tuska od jego powstania. Opozycja długo nie da o niej zapomnieć premierowi. Odpowiedzialność spada nie tylko na ministra Grada, lecz także na samego premiera”.
– „Katar – Warszawa wspólna sprawa”: „Katarczycy upokorzyli polski rząd i oszukali stoczniowców; wycofanie się w takiej formie z zakupu stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz zerwanie kontaktów z polskimi władzami świadczy o tym, że nie są to poważni partnerzy biznesowi – taki może być strywializowany przekaz tego, co się (nie) stało z polskimi stoczniami”, to już pisał dziennik „Polska” (19 bm.), który nie pierwszy raz ostrzegał przed arabskimi szejkami. Dla szejków z Kataru, współwłaścicieli wielkich banków Credit Suisse i Barclays, dysponujących w Qatar Investment Authority ponad 60 miliardami dolarów, zapłacenie 400 mln zł za dwie polskie stocznie to pewnie niewiele „większy wydatek niż wyprawa ich żon na zakupy do Paryża czy Londynu” – ironizował dziennik.

– Poza ironizowanie wyszła „Gazeta Polska” (nr 33) w artykule „Kulisy kompromitującej transakcji”, pytając, czy transakcja sprzedaży aktywów stoczni miała związek ze spłatą zobowiązań Bumaru wobec libańskiego handlarza bronią El-Assira (Bumar ma wobec El-Assira długi wynoszące co najmniej 15 mln zł). Jednak wątek ten przez media tak zwanego szerokiego nurtu został zgodnie przemilczany.
-Ale żarty się kończą. Wkrótce możemy naprawdę znaleźć się w sytuacji, z której nie będzie wyjścia. I nikt już później nie potrafi tego poskładać. Rząd, przewidując na jesieni ciężką i niespokojną atmosferę w kraju, zapowiada od września wprowadzenie Systemu Dozoru Elektronicznego. Obrączkowanie więźniów ma kosztować 225 milionów złotych (przetarg wygrało konsorcjum firm Comp Safe Support, Lider i PH Well Proma) i docelowo ma objąć 15 tysięcy więźniów. Będą nim objęte osoby skazane na karę do sześciu miesięcy pozbawienia wolności. „Jeśli skazanym jest rolnik, który ma swoje obowiązki, jakieś inwentarskie, to urządzenie można tak ustawić, że promień urządzenia pozwala mu na normalne życie” – objaśniał szef służby więziennej (portal Interia.pl). No to jesteśmy w domu. Oko Wielkiego Brata będzie niezawodnie czuwać…

Hanna Karp

drukuj