Trybunał czasami zaskakuje
– Niektóre orzeczenia mają charakter rewolucyjny – ocenił poseł Wojciech Szarama (PiS) podczas debaty nad sprawozdaniem o działalności Trybunału Konstytucyjnego. Przykład? Podważenie konstytucyjności przepisu o nabywaniu mieszkań zakładowych, który może zaowocować roszczeniami odszkodowawczymi wobec Skarbu Państwa.
Szarama wskazywał, że te rewolucyjne orzeczenia powodują, że Sejm, rząd i prezydent muszą szukać rozwiązań, aby spełnić warunki orzeczone przez Trybunał. – Taki charakter miał wyrok, który podważył konstytucyjność przepisów nabywania mieszkań zakładowych – wskazał poseł. To orzeczenie może mieć poważne konsekwencje dla Skarbu Państwa, wobec którego mogą być kierowane wnioski o rekompensatę strat poniesionych w wyniku decyzji Trybunału Konstytucyjnego.
Racje Trybunału, które legły u podstaw tego i innych kontrowersyjnych wyroków, przedstawiał jego prezes Bohdan Zdziennicki. Wskazywał, że oprócz problemów prawnych w rozpatrywanych sprawach Trybunał boryka się także z ograniczeniami organizacyjnymi. W zeszłym roku zanotowano bowiem duży wzrost spraw wpływających do TK, zwłaszcza pytań prawnych. Skutkuje to wydłużeniem czasu rozpatrywania spraw aż o trzy miesiące. Zdziennicki podkreśla, że w Trybunale nie ma nieważnych spraw i sędziowie każdą należycie badają.
– Zwiększająca się ilość wniosków skarg, a przede wszystkim pytań prawnych kierowanych do TK to wynik wzrostu świadomości prawnej – wskazywał Szarama. Jednak posłowie, dostrzegając problem z zaległościami i wzrostem spraw, sugerują zmianę prawa. – Dotychczasowa formuła organizacyjna powoduje konieczność zastanowienia się nad ewentualną nowelizacją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym – mówił Witold Pahl (PO). Według posła Jerzego Kozdronia (PO), należy rozszerzyć wstępną kontrolę wpływających spraw i odrzucania tych, których „TK nie widzi konieczności rozpatrzenia”. – Artykuł 39 ustawy daje możliwość nierozpatrywania pewnych spraw, które nie spełniają podstawowych wymogów – dodał Szarama.
Również Stanisław Rydzoń (Lewica) dostrzegał konieczność wprowadzenia „gęstszego sita” wstępnego rozpatrywania.
Szarama uważa, że „za tą ilością nie zawsze idzie jakość” i dlatego należy dopuścić do występowania autorów pytań prawnych przed Trybunałem, gdzie mogliby odpowiadać na pytania sędziów podczas rozprawy. Poseł podkreśla, że często wówczas sędziowie – słuchając odpowiedzi – zaczynają widzieć „sprawę w zupełnie innym wymiarze”, niż to wynika z pisemnych wniosków.
– Musimy mieć świadomość, że jeżeli oczekujemy efektywnego działania od TK, to musimy wspomóc finansowo Trybunał – mówił także Kozdroń, ponieważ oprócz sędziów nad sprawami pracuje także wielu ekspertów i innych pracowników TK.
ZB
