VI Światowe Spotkanie Rodzin w Meksyku: Świadectwo rodziny Francis Xavier – Pakistan

Rodzina Francis Xavier – Pakistan.

Francis Xavier (ojciec)

Jak być może wiecie, wśród nas wyboru małżonki dokonują rodzice. Ożeniłem się z Josephine – mój wujek kapłan pomyślał, że była doskonałą dziewczyną dla mnie. Podczas naszych 25 lat małżeństwa stwierdziłem, że miał rację. Z Ewangelii nauczyliśmy się, że małżonkowie powinni miłować się wzajemnie jak Jezus nas umiłował i że, żyjąc w tem sposób, jesteśmy zjednoczeni w Jego imię i On jest pomiędzy nami. Ta Boża obecność daje nam światło, aby być (wytrwać) żywymi w naszej wierze katolickiej w kraju muzułmańskim, gdzie chrześcijanie nie dochodzą do 2% ludności. Doświadczyliśmy piękna i radości z życia rodzinnego opartego na wartościach Ewangelii, i to zachęciło nas i pomogło do wychowania w wierze chrześcijańskiej naszych dzieci, z którymi mamy relację wielkiego zaufania. Często mamy wrażenie, że ich punkty widzenia życia są lepsze niż nasze. Niewiele po wydarzeniu z 11 września i wojnie w Afganistanie byliśmy w samochodzie, kiedy zostaliśmy otoczeni przez tłum, który protestował przeciwko wojnie. Z lęku przed reakcją ludzi mój syn chciał usunąć różaniec, który wisiał przy lusterku. Ja jednak mu powiedziałem: “Nie, będzie różańcem, który nas uratuje”. Wszystko skończyło się dobrze i od tamtego dnia nosimy zawsze różaniec, który stał się ulubioną modlitwą dla naszej rodziny.


Anila (córka 23 l.)


W mojej klasie byłam jedyną chrześcijanką. Jedna z moich koleżanek, kiedy się dowiedziała, zrobiła się bardzo smutna. Jednak, niewiele później, mogłam jej pomóc w pracy, którą miałyśmy zrobić razem i poświęcić jej trochę czasu, aby wysłuchać jej problemów. Ona oświadczyła obecnie wobec pozostałych studentów: “Miałam opinię bardzo negatywną o chrześcijanach, jednak kiedy poznałam Anilę zrozumiałam, że byłam w błędzie. Wszystkie ludzkie istoty jesteśmy równi”.

Nauczyciel Islamu, kiedy dowiedział się, że byłam chrześcijanką, wezwał mnie i powiedział: “Nie wiedziałem, że byłaś chrześcijanką, ale dziękuję ci, ponieważ zauważyłem, że śledzisz lekcje z wielką uwagą”. Odtąd zaczął mówić nawet o Biblii.


Shahnawaz (20 l.)


Także synowie chcieliśmy przyjąć wartości ludzkie, które rodzą się z chrześcijaństwa jak współczucie, solidarność, otwarcie na bliźniego. Dwa lata temu dowiedzieliśmy się, że pewna rodzina z naszej rodzinnej miejscowości, która także wyemigrowała do miasta, nie miała gdzie mieszkać. Ojciec zarabiał zaledwie kilka rupii i 10-letni syn zamiast chodzić do szkoły pracował w restauracji. Po rozmowie postanowiliśmy wyrzec się jednego pokoju w naszym domu, aby dać dach tej rodzinie. Dla nas było to jak przyjąć Jezusa. Dwa lata później ta rodzina jest nadal z nami – rodzice pracują a synowi, który jest w tej chwili w piątej klasie, idzie bardzo dobrze.


Josephine (matka)


Prawie wszyscy nasi sąsiedzi są skrajnie ubodzy. Większa część dzieci spędza dzień na ulicy, natomiast rodzice pracują w domach bogaczy. Jestem nauczycielką i dlatego pomyślałam, aby uczyć na podwórku naszego domu. Na początku chroniła nas jedynie blacha, ale nasze lato jest bardzo gorące a zima bardzo zimna. Po pewnym czasie zdobyliśmy ziemię i z pomocą włoskiej organizacji pozarządowej zbudowaliśmy kilka klas i podcień (ganek). Teraz jest dziewięciu nauczycieli i 185 uczniów. Staramy się wychowywać je do pokoju i w ten sposób przyczynić się dla powszechnego braterstwa, promując sprawiedliwość i postęp.


Francis Xavier


O Dziewico Maryjo,polecamy Ci wszystkie rodziny z Azji, zwłaszcza te podzielone przez emigrację i te, które nie znają jeszcze Twojego Syna Jezusa! Zwracamy się do Ciebie, która jako zwykłe stworzenie, w Betlejem przyniosłaś na świat Odkupiciela. Spraw, aby naśladując Cię, rodziny chrześcijańskie potrafiły być miejscami obecności Jezusa, by ich świadectwo uczyniło widzialnym ziarna Słowa, które są obecne także na naszym kontynencie i, poprzez pełne szacunku głoszenie, wielu mogło odkryć Chrystusa.

drukuj