Owoc zwycięstwa Maryi

Santo subito

Z Joanną M. Olbert, prezesem Akcji Katolickiej OP im. Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda przy parafii NMP Wspomożenia Wiernych w Rumi, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jedni uznają to za przypadek, inni odczytują jako znak. Faktem natomiast jest, że inauguracja pontyfikatu Jana Pawła II nastąpiła dokładnie w 30. rocznicę śmierci Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

– Trudno uznać zbieżność tych dat za przypadek. 22 października 1948 r. w święto Matki Boskiej Dobrej Śmierci o godz. 10.30 umierał Prymas Hlond. Na łożu śmierci przepowiadał zwycięstwo Maryi, wzywając do odmawiania Różańca. To zwycięstwo przyszło. 22 października 1978 r. o godz. 10.00 w Watykanie odbyła się uroczysta inauguracja pontyfikatu Papieża Jana Pawła II. W poprzedzającym to wydarzenie dniu Prymas Wyszyński, podczas Mszy Świętej odprawianej w rocznicę śmierci kard. Hlonda, powiedział: „Wszystkie nasze uczucia wiążemy z aktem dziękczynnym za tę proroczą wizję Kardynała Prymasa, który przed 30 laty umierając w Warszawie mówił: 'Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Matki Najświętszej’. Dziś się to sprawdza, gdy Kościół w Polsce jest na ustach całego świata. Ale to zobowiązuje każdego z nas i cały Naród. By nie tyle triumfować, ale trwać w Wierności Kościołowi i jego prawom moralnym”. Te słowa Prymasa Wyszyńskiego są wciąż aktualne.


Czy i kiedy przyszły Papież spotkał się z kard. Hlondem – salezjaninem?


– Miało to miejsce w Watykanie, jesienią 1946 r., kiedy ks. Wojtyła został skierowany przez kardynała Sapiehę na studia do Rzymu. Wówczas Jan Paweł II, wspominając tamten okres, pisał: „Kard. Sapieha prosił Kardynała Prymasa o ułatwienie mi przyjęcia do Kolegium Belgijskiego w Rzymie. To, że mogłem być przyjęty do tego Kolegium i przebywać tam przez dwa lata, zawdzięczam właśnie księdzu kardynałowi Hlondowi”. To rzymskie spotkanie Wielkich Polaków było jedynym. Natomiast w swojej książce „Dar i Tajemnica” Jan Paweł II wspominał parafię w Krakowie, z którą był związany, a prowadzoną przez Salezjanów.


W 1983 r. na Jasnej Górze Papież cytował słowa kard. Hlonda: „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, przyjdzie przez Maryję”. Na tę wypowiedź powołał się również w swoim „Testamencie”…


– Tak, rzeczywiście. Papież niejednokrotnie wypowiadał się o Prymasie Hlondzie, powołując się również na te jego słowa. Przywołał je także w swoim „Testamencie”. Szczególnego jednak wymiaru nabrały one w kontekście zamachu z 13 maja 1981 r., kiedy ocalenie Jana Pawła II dokonało się poprzez Maryję, której całkowicie się zawierzył. Podczas swojej pielgrzymki do Ojczyzny w 1983 r., na Jasnej Górze, odnosząc się do tamtego wydarzenia, powiedział: „Matko! (…) Dziś pragnę tu, na Jasnej Górze, pozostawić jako wotum widoczny znak tego wielkiego wydarzenia, przestrzelony pas sutanny. Wielki Twój czciciel, kard. August Hlond, Prymas Polski, na łożu śmierci wypowiedział te słowa: 'Zwycięstwo, gdy przyjdzie, przyjdzie przez Maryję’. Totus Tuus. I więcej już nic nie dodam”.


Na progu pontyfikatu Jan Paweł II powiedział, że nie byłoby Papieża Polaka, gdyby nie wiara i oddanie ks. kard. Wyszyńskiego. Można dodać i ks. kard. Hlonda, którego nazwał Wielkim Prymasem II Rzeczypospolitej…


– Papieskie słowa przywołują postać ks. kard. Wyszyńskiego, jego pełną oddania posługę. Należy jednak zaznaczyć, że Prymas Tysiąclecia podkreślał, iż jest wykonawcą testamentu ks. kard. Hlonda. Często spotykamy się z twierdzeniem, że nie byłoby Papieża Jana Pawła II, gdyby nie było kard. Wyszyńskiego, i nie byłoby Prymasa Wyszyńskiego, gdyby nie było Prymasa Hlonda. Tych trzech Wielkich Polaków – a zarazem Sługi Boże – łączyła głęboka Maryjność. Całkowite zawierzenie Maryi. Jan Paweł II już na początku swojego pontyfikatu zawierzył siebie i swoją posługę na Stolicy Piotrowej Maryi. Matka Boża towarzyszyła Ojcu Świętemu do ostatnich chwil życia, kiedy w godzinie Apelu Jasnogórskiego odchodził po nagrodę do Domu Ojca. Dla nas, współcześnie żyjących, Jan Paweł II przez swoją posługę ukazywał, że Opatrzność prowadzi Kościół, nasz Naród drogą Maryjną, drogą zawierzenia Tej, przez którą dokonują się zwycięstwa.


Dziękuję za rozmowę.
drukuj