W obronie prawdy
Szanowna Pani
Ewa Sołowiej
Redaktor Naczelny „Naszego Dziennika”
04-476 Warszawa
ul. Żeligowskiego 16/20
Dołączam się do protestu przeciwko szkalowaniu i oczernianiu przez niektóre media Radia Maryja i osobiście Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka.
Głos prawdy, którą podaje Radio Maryja i TV Trwam, a którą Pan Jezus określa, że „ona nas wyzwoli”, jest zaiste solą w oku siłom wrogim Polsce, dla sił ateistycznych, liberalnych, masońskich i innych „odnowicieli Europy”.
Radio Maryja jest niewątpliwie – jak pisze w liście otwartym do Ojca Generała Josepha Tobina blisko stu wybitnych polskich naukowców, twórców i ludzi kultury – „najważniejszą enklawą wolności słowa w polskich mediach”. Celem tych ataków na Radio Maryja jest podzielić społeczeństwo i pozbawić miliony słuchaczy naszego Radia wsparcia duchowego i aktywności społecznej i politycznej, zgodnej zresztą z nauką społeczną Kościoła. Z miejscowości, gdzie żył, tworzył i zmarł wielki polski patriota, twórca naszego hymnu narodowego Józef Wybicki, apeluję do naszych słuchaczy Radia Maryja o zjednoczenie się w jednym stowarzyszeniu o trwałych wartościach chrześcijańskich, cechującym się prawem, sprawiedliwością, miłością do Ojczyzny i obroną człowieka. Już ksiądz Piotr Skarga w roku 1597 we fragmentach swoich „Kazań sejmowych” pisze: „Miłością ku ludziom albo Rzeczpospolitej zapalać się macie wy, którzy o dobrym pospolitym radzicie”. A więc organizujmy się, czyńmy dobro, dziękujmy Panu Bogu za wszelkie dzieła ewangelizacyjne dokonane przez Radio Maryja i życzmy, aby Matka Boża nadal duchowo wspierała Ojca Dyrektora.
Serdecznie pozdrawiam
Sursum corda!
Jerzy Kaczmarek, Manieczki
——————————————————
Radom, 26.07.2007 r.
Szanowna Pani Ewa Sołowiej
Redaktor Naczelny
„Naszego Dziennika”
My niżej podpisani jesteśmy oburzeni brutalnym atakiem polskojęzycznych mediów na Radio Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka. Oburzają nas także absurdalne żądania Centrum Szymona Wiesenthala, aby Watykan i rząd RP opublikował spreparowane taśmy. Mieszanie się Centrum w sprawy naszego państwa jest niedopuszczalne!
My, Polacy, nie byliśmy i nie jesteśmy antysemitami, jako Naród ponieśliśmy w czasie niemieckiej okupacji ogromne straty w ludziach i majątku.
Amerykańscy Żydzi dobrze wiedzieli o mordowaniu swoich braci w niemieckich obozach koncentracyjnych w Polsce i nic nie zrobili, aby ich ratować. Polacy natomiast mimo grożącej śmierci pomagali współobywatelom żydowskim i uratowali wielu Żydów.
Żądanie przez Kongres Żydów ogromnego odszkodowania od biednej Polski jest nienormalne, a nazywanie nas, Polaków, antysemitami – niewdzięcznością.
Serdecznie pozdrawiamy Panią, ojca Tadeusza Rydzyka i całą Redakcję „Naszego Dziennika”.
Ewa Miłkowska
Przedstawicielka podpisanych na liście 27 osób
——————————————————
Redakcja „Naszego Dziennika”
ul. Żeligowskiego 16/20
04-476 Warszawa
P R O T E S T
Jestem stałą słuchaczką Radia Maryja, dlatego mój protest kieruję przeciwko atakom na ojca Tadeusza Rydzyka, założyciela katolickiej rozgłośni, która od zarania swojej działalności ewangelizacyjnej jest oczerniana przez nieprzyjazne Radiu media laickie. Dłużej nie można słuchać fałszywych donosów, które pojawiają się pod adresem Ojca Dyrektora.
Nie wolno słuchaczom milczeć i czekać na skutek uderzeń wroga, bo Radio Maryja jest nasze, społeczne, utrzymujące się z darów serca. Nie pozwolimy zniszczyć Radia, bo kochamy ten katolicki głos w naszych domach, na czele którego stoi wspaniały kapłan – redemptorysta, wielki obrońca Ojczyzny i dobry gospodarz, również kochani ojcowie i osoby świeckie posługujące w Radiu Maryja. Wiele zawdzięczamy temu dziełu. Jest naszym codziennym uniwersytetem, ewangelizuje cały świat, uczy kochać Ojczyznę, wychowuje, ostrzega. Czytamy polską prasę – „Nasz Dziennik”, mamy Telewizję Trwam oraz Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Mamy za co dziękować, dlatego nie może zabraknąć odważnego głosu Ojca Dyrektora, musi stać na straży i mocno trzymać ster Radia Maryja, którego jest twórcą. Nie omieszkali nas, słuchaczy, nazwać „moherowymi beretami”, nie lubią nas, bo jednoczymy się wokół tej katolickiej rozgłośni, która broni suwerenności Polski i mówi Prawdę. Na 15. rocznicy wielomilionowa rzesza słuchaczy dała piękne świadectwo Polsce i światu, czym jest dla nas Radio Maryja. Dwa dni w promieniach lipcowego słońca czuwaliśmy na błoniach wypełnionych słuchaczami, a było nas tyle, że spoglądając na telebimy, można było ujrzeć żywy, kolorowy dywan utkany z naszych gorących serc.
Cieszę się, że uczestniczyłam w tej pięknej uroczystości na Jasnej Górze z Rodziną Radia Maryja, na czele z Ojcem Dyrektorem i jego współbraćmi oraz pasterzami Kościoła świętego. Wysłuchaliśmy pięknych homilii skierowanych do nas, słuchaczy.
Czcigodnemu Ojcu Tadeuszowi, wszystkim Ojcom Redemptorystom oraz Ojcom Paulinom, stróżom Jasnej Góry, Bóg zapłać za to piękne wspólne świętowanie u tronu Czarnej Madonny z Rodziną Radia Maryja.
Szanownej Pani Redaktor Ewie Sołowiej oraz współpracownikom Szczęść Boże!
Wanda Wiśniewska,
Grudziądz
——————————————————
Złocieniec, 23.07.2007 r.
A ja biję na alarm!
Z powodu podeszłego wieku nie mogłem uczestniczyć w pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Oglądałem ją w Telewizji Trwam i duchowo łączyłem się z tłumami pielgrzymów. Ze wzruszeniem wysłuchałem homilii naszych Pasterzy, a gdy usłyszałem głos naszego premiera pana Jarosława Kaczyńskiego, który wskazując na te tłumy, powiedział: „Dziś Polska jest tutaj!”, to od razu stwierdziłem, że tego to już nasi przeciwnicy nie przetrawią. I rzeczywiście, już następnego dnia rozpoczęła się haniebna i zajadła nagonka na Radio Maryja i jego wspaniałego Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka, tego największego sługę Bożego i Patriotę. A wiadomo, że kto atakuje Radio Maryja – atakuje Kościół katolicki i Polskę – tak też ogłosił Episkopat Polski ze wzgórz jasnogórskich 3 maja 2006 roku. I to szkalowanie i opluwanie Radia Maryja trwa do dzisiaj. I tu – moje bicie na alarm. Pytam, jak długo jeszcze będziemy znosić „Usque tandem abuteris patienzia nostra”? Ci niecni pseudodziennikarze, którzy już przed sześćdziesięciu laty opanowali wszystkie środki masowego przekazu i od zawsze bałamucili, okłamywali i degenerowali Polaków.
Panowie obecnie rządzący Polską – zostaliście wybrani naszymi „moherowymi” głosami, bo przyobiecaliście nam naprawę Rzeczypospolitej – i pytam: coście zrobili, ażeby oczyścić nasz kraj od tych targowiczan, zaprzańców, bałamutników, którzy doprowadzili Polskę na skraj przepaści i do dzisiaj uprawiają swój niecny proceder? I teraz haniebnie atakują tę chwalebną Ostoję Chrześcijaństwa i Patriotyzmu, jaką jest Radio Maryja i ojciec Tadeusz Rydzyk stojący na jego na czele!
Ja, jako były żołnierz 2. Korpusu Generała Andersa, po przeszło pięćdziesięcioletniej wymuszonej tułaczce po świecie i dzisiaj jako 88-letni starzec – wołam i biję na alarm!!! Dopóki z naszej Ojczyzny nie zostaną usunięci ci wszyscy niecni pseudodziennikarze, ci „naprawiacze” Kościoła i tym samym targowiczanie, dopóki będą mogli uprawiać swój niecny proceder – to ja nie widzę możliwości naprawy naszej kochanej Ojczyzny! Czyżby już naprawdę nie było możliwości i czy w ogóle rząd coś robi, ażeby wreszcie wyeliminować z naszej Ojczyzny tych podżegaczy, bałamutników i mącicieli medialnych???
Pozostała nam jeszcze modlitwa i polecanie się Opatrzności i Miłosierdziu Bożemu oraz opiece Najświętszej Maryi Panny – Królowej Polski, ażeby obronili nas przed tą niecną nagonką medialną i oby Polska zawsze i wszędzie była PRZEDMURZEM CHRZEŚCIJAŃSTWA!!!
W górę serca! Szczęść Boże!
Wacław Żelazek
——————————————————
Mielec, 20.07.2007 r.
Do Redakcji „Naszego Dziennika”
Z głębokim bólem i troską o dalsze losy polskich sumień przyjęłam kolejny brutalny atak na Radio Maryja oraz osobę czcigodnego i zacnego Ojca Dyrektora.
Należę do pokolenia wychowanego jeszcze przez przykłady mojej rodziny na pięknych ideach Bóg – Honor – Ojczyzna, którym Radio Maryja zawsze jest wierne i dlatego tak mi bliskie (bliskie również milionom wiernych i uczciwych Polaków). Jestem nauczycielką szkoły średniej z 37-letnim stażem pracy (obecnie na emeryturze).
Wiem dobrze, nazbyt dobrze, ile kosztuje wierność zasadom i ideom – często aż po utratę zdrowia, nawet życia, ale Bogu dzięki – nie sumienia i twarzy.
Wiem, jak należy wychowywać i uczyć, że „tak” ma zawsze znaczyć „tak”, a „nie” – „nie”, że należy tak postępować, żeby się samego siebie nie wstydzić. I to nawet wtedy, kiedy człowiek jest sam, w swoim jedynie towarzystwie. Radio Maryja uczy tego! Przypomina o zasadach Dekalogu, który przecież winien być przestrzegany również przez niewierzących, aby świat był lepszy i uczciwszy (np. nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie pożądaj za wszelką cenę, nie mów fałszywego świadectwa, itd.) po to, aby człowieka można było bez obawy nazwać człowiekiem.
Jest balsamem dla duszy wielu cierpiących, chorych, doświadczonych tragediami wszelkiego rodzaju, podeptanych często nawet przez bliskich i coraz brutalniejsze życie. Czemu więc tak przeszkadza? Skąd te paskudne ataki?
Ponadto jest otwarte dla oponentów, nierzadko wrogów, którym na swoich falach w sposób niezwykle cierpliwy pozwala się wypowiadać (w przeciwieństwie do innych mediów, w których obowiązuje ustalony wcześniej dopuszczony przez zespół redakcyjny i prowadzących „poprawny” scenariusz). Dzieła Radia Maryja są wymowne, wymierne i widoczne. Wiele poruszonych sumień, czego przykładem wielotysięczne spotkanie lipcowe na Jasnej Górze, u stóp naszej Jasnogórskiej Pani, czuwającej nad polskim Narodem. Materialne zaś ślady to toruńska Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, z przyjaznym dla studentów zapleczem – telewizja, prasa, wydawnictwa, a wszystko to utworzone z uczciwego wdowiego grosza oraz pieniędzy zebranych i nadesłanych przez słuchaczy czujących potrzebę zmian zasad życia, by było ono przyjazne, tak jak i świat wokół nas.
Nie potrzeba tych dokonań rozliczać, powoływać specjalnych komisji, bo to, że pieniądze są właściwie inwestowane i wydawane uczciwie, widać gołym okiem.
Wszystkie te cele, dokonania, łącznie z programem ewangelizacyjnym, składają się na fenomen Radia Maryja, a osoba jego założyciela, Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka, budzi zasłużony szacunek i wdzięczność.
Dlatego brońmy Radia Maryja przed jego otwartymi i ukrytymi wrogami, brońmy przed paskudnymi w swoich zamiarach i metodach atakami, które dalekie są zwykle od zasad dobrego wychowania i kultury wszelakiej, jaka obowiązuje ludzi tzw. oświeconych. Nie dajmy się podzielić, nie ulegajmy fałszywym opiniom wydawanym przez wrogów, ale również i tych, którzy Radia tego nie słuchają.
Ojcze Dyrektorze!
Alleluja i do przodu! Niech Cię Bóg ma zawsze w swej opiece i zachowa w zdrowiu, byś nam, ludziom, i Ojczyźnie służył.
Wdzięczna za całe dobro, jedna z wielu nazwanych pogardliwie „moherowym beretem”
mgr Krystyna Logofeł-Mrozik, Mielec
