Skup przez trzy lata
Mimo obaw rolników Bruksela zapowiada utrzymanie systemu skupu interwencyjnego kukurydzy, choć ma to mieć miejsce jeszcze tylko przez dwa najbliższe sezony. Od sezonu 2009-2010 cena tego ziarna ma zostać całkowicie uwolniona.
Wcześniej Komisja Europejska planowała, że już od tego roku wstrzyma skup interwencyjny kukurydzy. Brukselscy biurokraci tłumaczyli to tym, że w magazynach zostały zgromadzone ogromne ilości ziarna, nie ma więc sensu sztuczne regulowanie tego rynku. KE była przez wiele miesięcy nieugięta, nie chciała słyszeć o utrzymaniu interwencji. Najbardziej Komisję próbowały przekonywać kraje będące największymi producentami kukurydzy w Unii Europejskiej, czyli Węgry, Rumunia, Francja, Czechy, Słowacja, a także Polska. Inne państwa, które nie uprawiają kukurydzy lub ich plantacje są niewielkie, wykazywały minimalne zainteresowanie tą sprawą. Gdyby z KE negocjowało jedno państwo, być może skazane byłoby na porażkę. Ale ponieważ do rozmów zasiadło więcej krajów (w tym skuteczna od lat w zabieganiu o interesy swoich rolników Francja), więc i Bruksela musiała pójść na pewne ustępstwa.
Nowe zasady skupu interwencyjnego mają polegać m.in. na tym, że jeśli po 1 listopada ceny rynkowe ziarna kukurydzy spadną do poziomu poniżej 101 euro, będzie możliwość uruchamiania skupu interwencyjnego, żeby powstrzymać dalszy spadek cen. W obecnych warunkach skup nie byłby uruchamiany, bo obecnie ceny kukurydzy są znacznie wyższe od owych 101 euro.
Ponadto Komisja Europejska określiła maksymalną wielkość interwencji. W najbliższym sezonie 2007-2008 wyniesie ona 700 tys. ton, a w kolejnym sezonie zostanie zmniejszona o połowę, tak by za dwa lata interwencja została zlikwidowana całkowicie.
Sprawa regulacji rynku kukurydzy ma zostać jeszcze omówiona na forum Parlamentu Europejskiego. Głosowanie w tej sprawie planowane jest podczas sesji pod koniec czerwca.
KL
