Rura stwarza niebezpieczeństwo

O bałtyckim gazociągu dyskutowano w Senacie

Gazociąg Północny będzie miał największą średnicę z dotychczas istniejących rur transportujących błękitne paliwo, co stwarza dodatkowe zagrożenia w przypadku jego uszkodzenia. Wczoraj w Senacie odbyła się międzynarodowa konferencja „Zagrożenia ekologiczne Morza Bałtyckiego” zorganizowana przez marszałka Bogdana Borusewicza.


Według prof. Jana Hupki z Katedry Technologii Chemicznej Politechniki Gdańskiej, średnica budowanej rury będzie bardzo duża – około 120 centymetrów. Dotychczas nie było gazociągu o takim przekroju. – Średnica gazociągu jest bardzo duża. W świecie nie ma takich gazociągów, jedynie gazociąg jamalski, ale to jest gazociąg lądowy – powiedział nam profesor.

To stwarza dodatkowe zagrożenia związane z jego eksploatacją. Według projektantów, w przypadku pęknięcia gazociągu pod wodą na dużej głębokości smuga gazu przebije powierzchnię wody w postaci leja, a jego średnica może wynieść nawet 30 metrów. W sytuacji gdy promień wypiętrzającego się pęcherza gazu może być porównywalny lub większy od długości kadłuba statku, może to doprowadzić nawet do zatonięcia takiej jednostki. – To są obliczenia oparte na pewnych modelach. To wszystko zależy od tego, jak poważne będą te uszkodzenia, czy nastąpi przerwanie gazociągu w całym jego świetle, czy powstanie jakiś tylko niewielki otwór – wyjaśnia prof. Hupka.

Z drugiej strony – jak podkreśla profesor – gazociąg będzie miał dodatkowe zabezpieczenia jak grubsze ściany rury, grubsza otulina. – Jednak na temat bezpieczeństwa związanego z eksploatacją gazociągu plany realizacji inwestycji przygotowane przez firmę Nord Stream niewiele mówią – dodaje profesor.

Minister gospodarki Piotr Woźniak przypomniał w rozmowie z dziennikarzami główne zarzuty strony polskiej wobec rosyjsko-niemieckiej inwestycji: zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego Polski oraz zagrożenie ekologiczne dla Morza Bałtyckiego. Woźniak dodał także, że nie wiadomo, skąd będzie pochodził gaz kierowany do tego rurociągu, a w związku z tym istnieją poważne obawy, że będzie nim transportowany gaz pochodzący z dwóch istniejących lądowych gazociągów: jamalskiego i południowego (z których zaopatrywana jest Polska), co w konsekwencji może oznaczać braki w dostawach dla naszego kraju.

Profesor Janina Ciechanowicz-McLean z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego zwróciła uwagę na fakt, że inwestorzy powinni poinformować także o planach dotyczących zabezpieczenia instalacji gazociągu bałtyckiego przed atakami terrorystycznymi.

Gazociąg Północny, inwestycja rosyjsko-niemiecka, ma transportować rosyjski gaz do Niemiec po dnie Bałtyku, omijając Polskę.

Paweł Tunia
drukuj