Józefów wolny od pornografii

Mieszkańcy podwarszawskiego Józefowa postanowili, że od 1 marca br. nie będą kupować prasy w sklepach, w których eksponowane są pisma i filmy pornograficzne. Zgodnie twierdzą, że sprzedawanie i oglądanie treści pornograficznych niesie ze sobą ogromne szkody i spustoszenie w psychice każdego człowieka, a w szczególności dzieci. Akcja przynosi już zamierzony skutek. Ze sklepów i kiosków znikają treści pornograficzne.

Prawie 300-osobowa grupa rodziców z Józefowa, którzy znaleźli wsparcie niektórych pracowników instytucji wychowawczych, np. szkół, podjęła protest przeciwko powszechnej i pozbawionej kontroli dostępności dzieci do pism o tematyce pornograficznej. „Wyrażamy sprzeciw wobec obecności prasy i filmów pornograficznych w sklepach, kioskach i na stacjach benzynowych w Józefowie. Prosimy o ich usunięcie z półek sklepowych. Deklarujemy, że od dnia 1 marca 2007 roku do czasu wycofania pornografii ze sprzedaży z Państwa sklepów, nie będziemy w nich kupować żadnej prasy” – czytamy w liście mieszkańców skierowanym do właścicieli sklepów i jednostek handlowych w Józefowie.

– To tragedia nastolatki z Gdańska skłoniła nas do podjęcia tych kroków – mówi Ewa Karłowicz, jedna z inicjatorek akcji. W listopadzie ub. r. czternastoletnia Ania popełniła samobójstwo, za które byli odpowiedzialni m.in. jej koledzy z klasy, którzy znęcali się nad nią, molestowali, a na koniec próbowali cały proceder nagrać telefonem komórkowym i umieścić w internecie. „Związek zachowania chłopców z wzorcami, które młodzież i dzieci czerpią z wszechobecnej pornografii, jest oczywisty: pogarda i przemoc wobec kobiet, traktowanie człowieka jako przedmiotu służącego do zaspokajania potrzeb, zanik bariery wstydu, sprowadzanie seksu do poziomu towaru. Jak długo my wszyscy tolerować będziemy powszechną dostępność pornografii w kioskach, sklepach, na stacjach benzynowych, a nasze dzieci znajdą pornografię na półkach obok cukierków, tak długo samobójstwo Ani obciążać będzie także nasze sumienia” – czytamy w liście.

Podjęta akcja przynosi już zamierzone skutki. Jak wyliczyli mieszkańcy i inicjatorzy akcji, punktów, które sprzedają prasę w Józefowie, jest ponad trzydzieści. – Sześć z nich poinformowało nas, że już wcześniej rozprawili się z tą sprawą i nie sprzedają pornografii – zaznacza Ewa Karłowicz. Dodaje, że od razu po rozpoczęciu akcji cztery sklepy zadeklarowały, że zaniechają rozpowszechniania treści pornograficznych. – W tym jeden największy sklep w samym centrum miasta – mówi z dumą pani Karłowicz. Większość sprzedawców stwierdziła, że jest za tym, aby pornografia zniknęła z półek sklepowych. – Planujemy więc sprawdzić, ile jeszcze sklepów rzeczywiście zrezygnowało – tłumaczy.

Podjęta akcja przynosi sukcesy, a w ślady Józefowa zamierzają pójść inne miasta w Polsce. – Decyzję o zaniechaniu sprzedaży pism o treści pornograficznej podjęłam z własnej woli. Dopiero później dowiedziałam się, że jest taka akcja – mówi nam Ewa Korab ze sklepu „Rodos” w Józefowie. Właścicielka tłumaczy, że przychodziły do niej klientki, które zwracały uwagę, że wystawianie takich pism jest szkodliwe dla dzieci.

– Kiedy przyszły do mnie panie z tą akcją, już nie miałam tych gazet. Uważam, że w osiedlowych sklepach, jak mój, nie powinny być sprzedawane takie rzeczy – tłumaczy Ewa Korab. Wycofanie się ze sprzedaży nie spowodowało żadnych większych nacisków ze strony kolportera. Pani Ewa zagroziła, że jeżeli nie zaprzestaną przysyłania takiej prasy, to odejdzie do konkurencji. – Myślę, że każdy, kto chciałby zrezygnować ze sprzedaży pism pornograficznych, może to zrobić – twierdzi. Sprzedawczyni nie spotkała się też z negatywnymi uwagami i naciskami klientów, że nie posiada w sprzedaży takich gazet. Twierdzi, iż wcześniej miała z tego powodu tylko same straty. Nie ukrywa jednak, że ludzie przychodzili i przeglądali pisma pornograficzne.

Od czasu, gdy Ewa Korab wycofała się ze sprzedaży pism pornograficznych, zauważyła, że w jej sklepie pojawiło się dużo nowych ludzi, którzy przychodzą na zakupy z ciekawości. Tabliczka „Józefów bez pornografii” zobowiązuje i przyciąga uwagę.

Agnieszka Niewęgłowska

drukuj